Antystresowe, kreatywne kolorowanki dla dorosłych. Jakie kredki będą najlepsze i czy warto tracić czas na malowanki.

Bum na kolorowanki dla dorosłych już dawno minął. Pamiętam dobrze ten czas, kiedy koleżanki wręcz obsesyjnie kupowały kolejną malowankę. Cóż doszło do tego, że zaczęła liczyć się ilość, a nie jakość. Potem wszystko ucichło i na allegro można było kupić używany pakiet za grosze. 
Lubię malować, ale spokojnie wystarczy jedna pozycja, a nie od razu cała sterta grubych książek. Moje kolorowanki pochodzą głównie z wydania specjalnego Claudia. Przy czym jedną kupiłam w kiosku, a pozostałe na stoisku z używanymi gazetami. Przez ten czas miałam tylko 3 pozycje, które wystarczyły by mi jeszcze na bardzo długi czas, ale córka polubiła malowanie, więc dokupiłam jeszcze kilka. 
Przez ostanie kilka miesięcy nie mogę na niczym konkretnym się skupić ( już niedługo będzie inaczej). Mam też problemy ze spaniem, dlatego kolorowanki okazały się jedynym źródłem mojego spokoju, zabiciem czasu. Na Mikołaja sprawiłam córce pakiet fajnych kredek i to też mnie zmotywowała, aby powrócić do malowania. Powiem Wam, że to czym się maluje i na czym ma bardzo wielkie znaczenie. 
Od początku roku przerobiłam, przetestowałam kilka opakowań kredek i chciałabym dziś o nich trochę więcej opowiedzieć. 

KOH I NOOR Mondeluz72. W opakowaniu dwie strugaczki, dwa pędzelki i 72 niby nie powtarzające się kolory kredek. Jednak widzę duże podobieństwo między kolorami, dlatego z tym stwierdzeniem o braku powtarzalności nie do końca mogę się zgodzić. Kredki stosowałam tylko na sucho i z czystym sumieniem mogę je Wam polecić. Maluje się nimi bardzo dobrze, a efekt krycia można stopniować. W zależności od papieru czasem pozostają takie dziurki, ale wystarczy dokupić kredkę rozcierającą granice i mamy ładny, jednolity, piękny kolor. Ogólnie dobrze współgrają z każdą malowanką. Kredki nie łamią, co zasługuje na wielkiego plusa i mają dobrej jakości strugaczki. Cena to około 120 zł.
Colorino kids 24/48 Lubię mieć wybór, dlatego najczęściej sięgam po dwukolorowe kredki. Do niedawna myślałam, że jest tylko wersja 12 kolorowa, ale udało mi się kupić też większą. Również podobają mi się te kredki. Mają całkiem ciekawe zielone odcienie, a ja bardzo lubię malować roślinność. Ładnie malują ( neonowe odcienie są słabe), nie łamią się i raczej dają sobie dobrze radę na każdym papierze. Cena około 25 zł. Dokupiłam też wersję 10 metalicznych kolorów, z których też jestem zadowolona. 

Astra 24/48 kredki dwustronne polecane, zachwalane w sklepach papierniczych. Nigdy wcześniej ich nie miałam, dlatego skusiłam się przy okazji zakupów. Ładnie malują, ale nie radzą sobie zbyt dobrze na każdym papierze. Na jednym malują intensywniej, a na innym delikatnie. Nie łamią się. Neonowe kolory kiepsko malują. Cena około 20zł. 

Bambino 24/48 kredki dwustronne. Powiem Wam, że jakością produktów Bambino byłam i dalej jestem zachwycona. Wszystkim polecałam wersję kredek dla dzieci Jumbo. Niestety wersja ołówkowa mnie nie porwała, albo trafiłam na kiepski model. Kredki mam od tygodnia, a niektóre są już bardzo malutkie, bo tak się niesamowicie łamią. Maluje się dobrze, współgrają z każdą malowanką, tylko ta łamliwość jest wkurzająca. Wielkim plusem jest tu strugaczka, która ma mega ostre ostrze. Cena koło 24 zł
Podsumowując: Jedno jest pewne, nie kupujcie tanich kredek za 5 zł czy 10zł. One w ogóle nie mają w sobie pigmentu, dlatego bardzo topornie się nimi cokolwiek maluje. Dzięki takim badziewnym kredką małe dzieci mogą tylko zrazić się do malowania. Ja od samego początku kupowałam dziecku Bambino i córka nigdy nie narzekała. Jeśli chodzi o kolorowanki dla dorosłych też nie polecam taniochy. Lepiej kupić coś porządnego, niż byle co. Jak już napisałam wyżej to jak malują kredki zależy od ich jakości, a także od papieru z jakiego wykonana jest kolorowanka. 

Czy warto tracić czas na malowanie ? Myślę, że tak, bo dzięki temu moja córka zaczęła zwracać uwagę na to co i jak maluje. Widzę też sporą różnicę w pisaniu literek. 
Na mnie malowanie działa uspokajająco i czas szybciej płynie. 

Polecam Wam kredki, które przedstawiłam. 

9 komentarzy:

  1. Kto lubi rysowac to naprawde polubi takie kolorowanki. ;) Ja antystresowo czytam ksiazki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne są te kolorowanki, chociaż kredki wolę kupić wnukom. Mimo wszystko mi doby brakuje :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę tu raj dla mnie , bardzo lubie rysować i malować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dla małego będę aktualnie szukać kredek. Tak więc pomocny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda, że jest całe mnóstwo firm oferujących kredki, ale zakup niektórych to strata pieniędzy. Ja akurat kolorowanek nie robię, tylko tak sobie coś zmaluje nieraz sama dla siebie. Synowi też kupowałam różne kredki, ale on woli malować farbkami.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja trochę koloruję, ale też moja druga połówka prowadzi sklep papierniczy i chyba miałam w ręku 80% kredek, jakie w Polsce się sprzedaje :P. Z tych tanich po ok 10 zł są jedne kredki warte uwagi, ale występuję tylko w opcji 12 oraz 24 i jeśli ktoś szuka tanich, fajnych kredek, to tylko Edding :). Colorino, Astra są słabe :). Chyba że seria Prestige Astry, już jest fajna. Poemat mogłabym napisać o kredkach, cienkopisach, markerach itp. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Też lubię kolorowanki, choć ostatnio mam mniej czasu... Ja używam cienkopisów albo właśnie kredek bambino. Kupiłam też brush markery, ale nie do końca jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno nie kolorowałam :) A ma jedną grubą, w której jest jeszcze dużo niepomalowanych obrazków :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Malować i rysować kocham, więc bardzo lubię tego typu gadżety :)) Rysowanie niesamowicie rozwija umiejętności i umysłowe i motoryczne- uważność, dokładność, kreatywność, wyobraźnię...itd, długo by wymieniać :)) A dodatkowo cudownie uspokaja :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.