Manicure tytanowy - moje spostrzeżenia po około 2 tygodniach


Obiecałam napisać jak sprawdził się manicure tytanowy na moich paznokciach i dzisiaj zapraszam Was na krótki wpis.  Paznokcie mam dość problematyczne i żaden lakier nie trzyma się na nich długo, dlatego zdecydowałam się na manicure tytanowy. Na pewno u każdego inaczej się ta metoda sprawdzi, więc pamiętajcie, że wpis dotyczy moich paznokci i moich obserwacji.  
1. po 2 tygodniach mani sam zaczął odpadać po podważeniu delikatnie paznokciem 2. z jednego paznokcia odpadło mi już we świętą, czyli po kilku dniach od nałożenia. 3. paznokieć zadarł mi się od spodu, ale tego nie widać na foto.   

Opinia jest po 2,5 tygodnia noszenia, ponieważ tyle miałam manicure na paznokciach, choć nie na wszystkich. Zapewniano mnie, że metoda jest bardzo wytrzymała i mogę spokojnie wykonywać wszystkie prace domowe, a mani utrzyma się około 3 - 4 tygodnie. Jak wiecie okres przedświąteczny nie oszczędzał naszych pazurków i były narażone na częsty kontakt z wodą: sprzątanie, gotowanie i inne obowiązki. 

Moja opinia: 
● Po 2 dniach od wykonania czułam dyskomfort ze strony paznokci, ale bardzo szybko przyzwyczaiły się do twardości. 
● Proszek inaczej wyglądał w pojemniczku inaczej na paznokciach, dlatego nie do końca byłam zadowolona z koloru. Polecam wybrać odcienie z domieszką brokatu, bo ewentualne niedoskonałości wtedy są mało widoczne. Całość pod względem kolorystycznym prezentowała się tak samo jak w dniu wykonania i nawet moje zdobienie zwykłym lakierem nie wyglądało źle. 
● Metoda jest bardzo szybka i prosta w wykonaniu. Sama wykonałabym sobie takie pazurki bez żadnego problemu. Niestety, produkty nie są ogólnodostępne. Trzeba wykonać płatny, dość drogi kurs (około 800zł), więc na własny użytek nie bardzo się opłaci 
●  Już po kilku dniach od nałożenia (drugi dzień świąt o północy) lakier odpadł mi z małego palca w połowie paznokcia po stuknięciu o płytkę łazienkową.
● Widoczny odrost bardzo szybko się pojawił, a pod lakier zaczęło wchodzić powietrze. Ściągniecie lakieru nie stanowiło żadnego problemu, bo samo zaczęło odchodzić od płytki. Lakier trzymał się tylko na końcówkach. Całość w bardzo łatwy sposób osunęłam przy pomocy cążek. Odcinałam powoli kawałek po kawałku, a przy trzech paznokciach spiłowałam trochę wierzchniej warstwy.
● Nie wiem, czemu ale po ściągnięciu moim oczom ukazał się na paznokciach dziwny widok. Praktycznie pod każda płytką paznokciową były białe, duże "kwiatki' "wykwity" (nie wiem jak się to profesjonalnie nazywa), które po kilku dniach samoczynnie pojedynczo znikały. Mój sposób ściągania był pewnie mało profesjonalny, bo będę musiała chwilę odczekać, aż paznokcie się zregenerują, albo mani po prostu im nie posłużyło.
● Manicure składa się z 3 warstw, które nie są jakoś szczególnie bardzo cienkie i osobiście widziałam różne niedoskonałości. Jeden miałam grubszy, drugi cieńszy. Mi, jako osobie zwracającej uwagę na precyzyjnie pomalowane paznokcie bardzo ten defekt przeszkadzał. 
● Manicure tytanowy na pewno u każdego inaczej się sprawdzi, ale w moim przypadku okazał się nie opłacalny. Jeśli mam wydać 120 zł na 2 tygodnie trwałego koloru na paznokciach, wolę przeznaczyć pieniądze na dogi kosmetyk pielęgnacyjny. To ile będzie się trzymał mani zależy też od osoby, która go wykonała. Jest to nowa metoda, dlatego nie każdy ma doświadczenie. 


Jeśli miałyście manicure tytanowy napiszcie w komentarzu swoje wrażenia. 

41 komentarzy:

  1. Nie miałam do czynienia z tym rodzajem, jestem wierna manicure hybrydowemu, który wykonuję sama i w najbliższym czasie to się nie zmieni :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. dobra sprawa dla osób z tendencją do łamliwych paznokci, pomimo tego jak na 2tyg cena dosyć wysoka

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam nigdy do czynienia z ta metoda, ale jest faktycznie drogo. Szkoda ze nie utrzymuje sie zbyt długo, bo za taką cenę spodziewałabym sie dłuższej trwałości:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na pewno się na to nie zdecyduję ;) Może kiedyś na hybrydy ale ogólnie to lubię częste zmiany na paznokciach ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam i chyba się nie skuszę.........Pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam ani hybryd ani tytanowych ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym się skusiła gdyby robił ktoś sprawdzony, różnice w grubości itd nie wchodzą w grę :/

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam, ale mój manicure hybrydowy lepiej się spisywał chociaż robiłam go sama w domu :) więc ten zakup okazał się u mnie idealnym rozwiązaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda by mi było tyle zapłacić za paznokcie i jeszcze nie za długo się trzyma.Masz rację,takie wolne 129zł wolała bym wydać na fajny perfum:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam, miałam tylko hybrydę i ta trzymała się u mnie bardzo ładnie:).

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja planuję zrobić hybrydę, może nawet jutro :) o tytanowym słyszę po raz pierwszy...

    OdpowiedzUsuń
  12. Niegdy nie miałąm takiego :)
    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. to u mnie w mieście tyle kosztuje frencz żelowy... nie mniej jakbym miała okazję chętnie bym wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  14. No to chyba lepiej wydać na hybrydy chociaz i tak po tym też paznokcie zniszczone ;/ kolor mi się nie widzi ;/ albo ta osoba źle wykonała robotę skoro tak szybko schodzi ;/?

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie na studencką kieszeń taki manicure :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie miałam. Jedynie do ślubu hybryda, teraz sama natura :) eheh

    OdpowiedzUsuń
  17. 120 zł za 2 tygodnie? Drogo. Napewno nie skuszę się na taki zabieg.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie miałam takiego mani. W sumie to bym się nie skusiła. Już wolę hybrydy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. może to, że odpadł i jak się trzymały to wina osoby zakładającej, może nie do końca ma to wyuczone. Ja mimo wszystko wole malować naturalne paznokcie i często zmieniać kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. w życiu nie wydałbym 120 złotych na paznokcie....

    OdpowiedzUsuń
  21. I ja wolałabym przeznaczyć te pieniądze na dobre preparaty do paznokci i dłoni.

    OdpowiedzUsuń
  22. No niestety, mam podobne spostrzeżenia dotyczące trwałości. Pierwszy tytan trzymał się fajnie, natomiast każdy kolejny coraz gorzej i właśnie z niego rezygnuję. Ani to estetyczne ani opłacalne (czasowo i finansowo), jeśli trzeba raz na tydzień biegać na poprawki. Manicure tytanowy jest cieńszy niż akryl, żel czy hybryda - niestety bardzo łamliwy i łatwo odchodzi od płytki, a jak tylko odejdzie, zaraz przy byle delikatnym niewinnym puknięciu odłamuje się, odrywają przy okazji fragment zdrowej płytki paznokcia. Doszło do tego, że spodnie boję się zapinać, bo pół paznokcia stracę. Może to wynikać z predyspozycji osobniczych - jednym sztuczne płytki będą się trzymały, innym nie. Szkoda, bo moje naturalne paznokcie, czego bym z nimi nie robiła, są strasznie słabe, łamliwe i rozdwajające się - robiłam więc sobie przez jakiś czas niepotrzebną nadzieję, że przynajmniej moja własna płytka nie będzie pękać kryta pod sztuczną. Niestety czas wrócić do poszukiwania odżywek do paznokci i suplementów diety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie zniszczyłam paznokcie przez nieumiejętne nałożony tytan
      U mnie też szybko odpadło z paznokcia :(
      Udało mi się wzmocnić paznokcie, ale nie rosną

      Usuń
    2. Ja również mam słabe, cienkie i bardzo łamliwe paznokcie. Obecnie stosuję hybrydę na żelu - paznokcie są twarde, długo się trzyma i tak naprawdę to zmieniam tylko kolor i uzupełniam żel już od kilku miesięcy. Z ciekawości wypróbuję tytan, bo jeśli w końcu będę mogła mieć swoje paznokcie (twardsze i mocniejsze) zamiast grubej warstwy żelu to bardzo chętnie spróbuję.

      Usuń
  23. Hybrydę robiłam 6 razy, a na tytanowy skusiłam się po raz pierwszy w sierpniu. Generalnie hybryda trzyma mi się 10-14 dni a tytan...... 5 tygodni i tylko dlatego zdjęłam że odrosty były mało estetyczne. Technika zakładania dokładnie taka jak opisane, z wyjątkiem tego że po 2-giej warstwie kosmetyczka prosiła o dokłądne umycie rąk wodą. Potem 3-cia warstwa nabłyszczająca. Kolorów mało i wychodzą dużo ciemniejsze niż w słoiczkach. Przez te 5 tygodni nie odprysnął ani jeden paznokieć, nic się nie zadarło. Ale to prawda że warstwa tytanu jest twardsza niż hybrydy - mam długie paznokcie a po tych 5 tygodniach aż zwijały się w rurkę i przy hybrydzie są giętkie a przy tytanie... tak jakbym miała płytę betonową na sobie :) Cena 50 zł. Polecam i na pewno jeszcze zrobię, teraz mam od 4 dni hybrydę i już na dwóch paznokciach odpryski :(

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jutro idę. U nas są po 80 zl.

    OdpowiedzUsuń
  25. No niestety nie wszystkim się trzyma tytan

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja noszę hybrydę aktualnie i też czuje ten dyskomfort, ale muszę chyba przywyknąć, bo dopiero 2 raz mam. Za pierwszym razem już po 3 tygodniach ściągałam, bo odrost mnie denerwował... dobre 4 mm mi pazury urosły i cóż no brzydko to wygląda jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. robię tytan od kilku miesięcy. wystarcza na 3 tygodnie a próbowałam przetrzymać 4 ale już odpada i pochodzi powietrzem. z płytka nic się nie dzieje, nie mam wykwitów ani innych dziwnych rzeczy. niezależnie od koloru wyglądają super. wszytko zależy od osoby nakładającej tytan, ja trafiłam na specjalistkę. nawet jak pojawia się odrost nie jest problemem i nawet w trzecim tygodniu nie trzeba wstydzić się rąk:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z tobą mi kosmetyczka powiedział że zależy jaka jest płytka i na niektórych ładnie wychodzi A na niektórych niechce się trzymac

      Usuń
  28. Jestem zachwycona tytanem. Hybryda, nakładana przez różne kosmetyczki, trzymała się 2-3dni. Pierwszy tytan miałam 4 tygodnie, drugi trzy, ale musiałam zdjąć do zabiegu - inaczej nosiłabym dalej. Odrost, owszem pojawia się, ale przy dokładnym nałożeniu nie rzuca się bardzo w oczy. Pierwszy raz w życiu mam ładne i zdane paznokcie. Jeden zachwycona metodą. Do tej pory płaciłam za hybrydę 50-60 zł a trzymała się maksymalnie 3 dni. Teraz płacę 100 zł, a w dni promocyjne, 85 zł, a trzyma się 4 tygodnie.
    Potwierdzam źe wiele zależy od osoby nakładającej:) Generalnie bardzo polecam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie polecam, strasznie niszczy płytkę!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja zrobiłam sobie już 3 raz paznokcie tytanowe i spokojnie utrzymują się u mnie 3 tygodnie . płytka wygląda b.dobrze , lepiej niż po hybrydzien która mi odpadła po 3 dniu .. A paznokcie łamaly mi się strasznie .. Moim zdaniem to kwestia umiejętności wykonania , i oczywiście paznokci .

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam. Zawsze miałam problem z paznokciami. Łamliwe, rozdwajające się. Najpierw robiłam żele, ale odpadały, weszły hybrydy-myslalam super-okazało się,że moje paznokcie są za słabe i miękkie oraz też hybryda odpadała nawet szybciej. I nagle Tytany. Skusiłam się i strzał w 10-kę. Paznokcie trzymają się 4 nawet 5 tygodni ( odrost-można go tuszować lakierem, a nawet dobrze zrobiony nie rzuca się w oczy). Naturalna płytka paznokcia jest w lepszej kondycji niż po zelach czy hybrydach. Kilka miesięcy temu zainwestowałam na ebay-u i kupiłam sobie zestaw. Teraz robię sobie sama kiedy chce i zamiast płacić w salonie kupuje kolor na jaki mam ochotę. Nawet koleżanki córki ( nastolatki) przychodzą do niej i są zachwycone a w-f to nie problem. Ja jestem zadowolona i polecam.

    OdpowiedzUsuń
  32. Podobno nie można kpić zestawu bez specjalnego szkolenia,ja zrobiłam pierwszy raz,mam strasznie miękkie i cienkie paznokcie żel mi strasznie zniszczył hybryda się nie trzyma próbuję tytan 80 zł .

    OdpowiedzUsuń
  33. Opisane efekty są następstwem żle wykonanego zabiegu, cena też przesadzona, manicure można wykonać za 80zł i faktycznie w zaleznosci od tempa wzrostu paznokcia mozna wykonywać go co 3-4 tyg.absolutnie nie powinien odpadać ( zbyt dużo warstw połozonych na paznokieć) proponuję zmienić gabinet.Prawidłowo wykonany wzmacnia płytkę po 2-3 zabiegu moja cienka płytka wzmocniła się , paznokcie przestały mi sie łamać i rozdwajać.

    OdpowiedzUsuń
  34. Od 4 miesięcy stosuje tytan i jestem jego fanką. Skusiłam się poneważ hybryda jest dość miękka a ja mam miekkie i słabe paznokcie. Poza tym po nabawiłam się mechanicznie onynocholizy i już po jednym założeniu tytanu była kolosalna poprawa a dzisiaj nie mam po niej śladu. Paznokcie mi rosną, w końcu mam długie i mocne a kapiel ścągająca mi odpowiada, bo jest na ciepło z olejkami regenerującymi. Tytan jest poza tym lekki na pazanokciu. Ubolewam tylko, że w moim mieście słabo z dostępem do tej usługi. Acha... nie wolno mieszać preparatów. Jedna z Pań założyła mi tytan i posiłkowała się topami od hybrydy . To nie to samo i trzeba uważać czy stosują cały opatentowany zestaw

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.