Lirene Men Energy ON - męska pielęgnacja okiem kobiety

Moja skóra na nogach przy częstym goleniu ma skłonność do podrażnień, dlatego cały czas testuję nowe kosmetyki w tym temacie. Męskie też, bo skierowane są do wrażliwej skóry twarzy. Skoro coś na twarzy sprawdza się, to i na nogach da radę. Czerwone kropki nie wyglądają estetycznie, dlatego zaprzestałam częstego usuwania włosków. Zdecydowanie lepiej wygląda mało widoczny rzadki odrost (nie mam super ciemnych włosów), niż podrażnione, zaczerwienione meszki włosowe. Zresztą nie chodzę w jakiś super krótkich spódniczkach, szortach aby pokazywać super idealne nogi. Niedawno odkryłam dość fajne męskie kosmetyki marki Lirene i w dzisiejszej notce chciałabym się z z Wami podzielić spostrzeżeniami na ich temat.

● Opakowanie typowe dla żeli do golenia. Kolorystyka czarno czerwona przyjemna dla oka. Pompka pompuje odpowiednią ilość produktu.
● Konsystencja niebieskiego żelu zapewnia odpowiedni poślizg podczas golenia. Dobrze się rozprowadza i fajnie się pieni ułatwiając precyzyjne usuwanie włosków.
● Przyjemny (nie męski) raczej uniwersalny zapach przypadnie do gustu zarówno kobietom jak i mężczyznom.
● Nie wysusza, co jest niezwykle ważne w przypadku wrażliwej skóry. Skórą jest jakby nawilżona, nie czuję ściągnięcia, dyskomfortu i nie pojawiają się czerwone kropki. Nie wymaga nakładania dodatkowego preparatu. Mam też wrażenie, że włoski rosną wolniej.
● Cena 200ml 20zł

Lirene Men Energy ON Balsam po goleniu 
● Opakowanie gumowa tubka w czarno czerwonym kolorze zapakowana w tekturowy kartonik.
● Zapach, delikatny bardziej męski wyczuwalny w trakcie aplikacji i dłuższą chwilę po.
● Konsystencja biała, kremowa dość rzadka. Łatwo się rozsmarowuje i szybko się wchłania.
● Balsam pozostawia taką śliską ( nie tłustą) warstwę. Skóra po zastosowaniu jest przyjemna w dotyku, nawilżona, a ewentualne podrażnienia zostają zniwelowane.
● Cena 100ml 17,99



W ofercie marki Lirene dostępne różne warianty zarówno żeli do golenia, jak i balsamów. Są też żele do mycia ciała i włosów oraz kremy do twarzy. 


Podsumowując: Kosmetyki sprawdziły się w moim przypadku i bardzo często sięgam po nie. Mąż też docenił ich właściwości :D.

4 komentarze:

  1. Ja na szczęście nie mam problemu z czerwonymi kropkami po goleniu. Te produkty wydają się ciekawe, może sprawię mojemu narzeczonemu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie mam komu polecić :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.