DERMEDIC ANTIPERSP-R dezodorant antyperspiracyjny - działa czy nie działa o to jest pytanie ?


Moim jak do tej pory ulubionym dezodorantem była kulka  Garniera, ale coś ostatnio z nią nie jest tak albo zmieniono recepturę albo po prostu już na mnie działa. Przeszukując ofertę Dermedic zauważyłam dezodorant, którego jeszcze nie miałam okazji używać. Postanowiłam przetestować coś nowego. Zapraszam na recenzję jak się sprawdził. 



DEZODORANT ANTYPERSPIRACYJNY
Składniki aktywne: Aluminum Chlorohydrate, Aluminum Sesquichlorohydrate, Alantoina


Zalecany do:Codziennej pielęgnacji i higieny skóry ciała w celu zachowania odpowiedniej świeżości :ogranicza wydzielanie potu,  ogranicza skutki rozkładu potu, zapobiega rozwojowi drobnoustrojów odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach, łatwy w aplikacji, szybko się wchłania, nie pozostawia śladów na ubraniu, działa 48h, neutralny zapach, produkt hypoalergiczny.


Rezultat:  Poczucie świeżości i komfortu przez długi czas, skuteczne ograniczenie wydzielania i rozkładu potu.



Moja opinia:
Może to będzie głupie, co napiszę, ale przez kolorystkę tej kulki cały czas jej szukam po łazience między kosmetykami. Pewnie, dlatego, że Garniera kulki są kolorowe, ale kolorystycznie bardzo fajnie i elegancko wygląda. 
-zapach neutralny, delikatny słabo wyczuwalny, dzięki temu nie gryzie się z perfumami.
-dezodorant zapobiega nieprzyjemnemu zapachowi - potwierdzam u mnie rzeczywiście działa. 
-co do ograniczenia pocenia się te spisuje się całkiem dobrze. W znacznym stopniu ograniczył ten dyskomfort. Oczywiście nie w 100%, ale ten komfort, który mi daje jest zadowalający.
-opakowanie: Roll on 60 g
-cena około 18 zł 

Produkt jak na razie spełnia swoje zadanie i jestem z niego zadowolona. Pewnie do czasu, gdy moja skóra się nie przyzwyczai. Dezodorant nie jest drogi, wiec myślę, że za to cenę można wypróbować. Polecam

20 komentarzy:

  1. Ja mam sztyft Nivea,ale nie spisuje się najlpeiej i muszę kupić co innego, może właśnie kulkę Dermeic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nivea zawiodła nie raz - nie polecam

      Usuń
  2. Bardzo fajnie, że można go używać z perfumami. Większość takich specyfików ma swój własny zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakoś przestałam używac antypotów w kulce, wolę w sprayu ;) Więc daruję sobie go mimo wszystko ;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy go nie miałam. Rzadko kupuję kulki :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Moim ulubionym jest kulka od ziaji sensitiv:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. lubię testować różne antyperspiranty więc może się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zawsze kupuję antyperspiranty z nautralnym zapachem, wydają mi się bardziej naturalne. No i przede wszystkim to perfuma ma na nas pachnąć, a nie dezydorant.

    OdpowiedzUsuń
  9. Oooo, zainteresowałaś mnie tym antyperspirantem ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Od kiedy używam etiaxilu nie potrzebuję takich produktów ;]

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobre jest to, że można go używać z perfumami i nie "daje się we znaki" swoim "zapachem'.

    Zapraszam na rozdanie, masz szansę wygrać!
    http://thenatusworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę kiedyś wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Może wypróbuje, póki co testuje z Soraya i początki są pozytywne

    OdpowiedzUsuń
  14. No nie lubię kulek i chyba nie polubię. Nawet do sztyftów nie jestem przekonana, chociaż od biedy zniosę. Najbardziej lubię spraye - reszta mi mlaska :D pod pachami.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam okazji jeszcze go używać, ale dobrze, że się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz o nim słyszę ;) Ja mam swoje ulubione produkty w tej dziedzinie: Ziajkę i Garniera ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie słyszałam o tej firmie. U mnie sprawdzają się antyperspiranty z Ziaji. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja tez ostatnio zauwazylam ze jak długo używam jednego antyperspirantu to pozniej przestaje działać... narazie mam z adidasa i jestem zadowolona ;) ten ma za wysoka cene jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.