Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją produktu, który od razu przyciągnął moją uwagę w ostatnim pudełku Pure Beauty. Mowa o NEO Make Up Liquid Illuminizer FOR FACE & BODY. Już samo opakowanie z motywem kolorowych papug (które widziałyście na moich social mediach) nastroiło mnie niezwykle optymistycznie i wakacyjnie. Czy zawartość tubki jest równie gorąca, co jej oprawa?
Opakowanie i pierwsze wrażenie
Produkt zamknięty jest w eleganckiej, miękkiej tubce w kolorze lustrzanego srebra z czarną zakrętką. Wygląda to bardzo profesjonalnie i nowocześnie. Tubka jest poręczna i pozwala na higieniczne dozowanie produktu. Co ważne, na opakowaniu znajdziemy kluczowe informacje: rozświetlacz przeznaczony jest zarówno do twarzy, jak i do ciała, a jego formuła ma właściwości "skin improving" (poprawiające kondycję skóry).
Skład zapowiada się obiecująco. Producent chwali się "mocą" składników aktywnych:
Niacynamid: znany ze swoich właściwości rozjaśniających przebarwienia, regulujących wydzielanie sebum i działających przeciwzapalnie.
Kompleks witamin: odżywia i rewitalizuje skórę.
Mika: to ona odpowiada za ten piękny, świetlisty efekt na skórze.
Moje wrażenia z testowania
Rozświetlacz ma płynną, lekką konsystencję, która bardzo łatwo rozprowadza się na skórze. Nie jest tłusty ani lepiący, co jest ogromnym plusem, zwłaszcza gdy stosujemy go na większe partie ciała. Szybko się wchłania, pozostawiając jedynie pożądany efekt "glow".
Srebrny kolor opakowania może sugerować chłodny odcień, ale w rzeczywistości blask jest bardzo uniwersalny, z delikatnie złotawymi tonami, które pięknie stapiają się z karnacją, dając efekt zdrowej, "muśniętej słońcem" skóry. Nie ma w nim ordynarnych, dużych drobin brokatowych, co dla mnie jest kluczowe – nienawidzę efektu choinki na twarzy. To raczej subtelna, mokra tafla.
Jak go stosuję?Na twarz: Najczęściej nakładam odrobinę na szczyty kości jarzmowych, łuk kupidyna i grzbiet nosa. Daje to bardzo naturalny, świeży efekt wypoczętej cery. Czasami mieszam kropelkę z podkładem, aby uzyskać bardziej subtelny, całościowy blask ("glass skin"). Dzięki niacynamidowi w składzie mam poczucie, że nie tylko robię makijaż, ale też dbam o skórę.
Na ciało: Uwielbiam go stosować na obojczyki, ramiona i nogi. Pięknie podkreśla opaleniznę i sprawia, że skóra wygląda luksusowo i zdrowo. Nie brudzi ubrań po wyschnięciu, co jest ogromną zaletą.
Podsumowanie
NEO Make Up Liquid Illuminizer to produkt, który zdecydowanie zostanie ze mną na dłużej, szczególnie teraz, w sezonie wiosenno-letnim.
Plusy:
Uniwersalny, piękny odcień dający efekt tafli, a nie brokatowych drobin.
Pielęgnujący skład (niacynamid, witaminy).
Lekka, szybkowchłaniająca się konsystencja, która nie klei się.
Wielofunkcyjność (do twarzy i ciała).
Estetyczne i higieniczne opakowanie.
Nie brudzi ubrań.
Minusy: Dla osób szukających bardzo mocnego, wręcz "kosmicznego" blasku, może być zbyt subtelny (choć można go budować).
Podsumowując, jeśli szukacie uniwersalnego rozświetlacza, który nie tylko upiększy Wasz makijaż, ale też zadba o skórę, to gorąco polecam ten produkt od NEO Make Up. To idealny sposób na dodanie sobie odrobiny tropikalnego blasku, niezależnie od pogody za oknem!
Dajcie znać w komentarzach, czy miałyście okazję testować ten produkt i jakie są Wasze wrażenia. Używałyście go już na ciało, czy tylko na twarz?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.