26 cze 2014

Drogeria nocanka - czyli gdzie NIE POLECAM robić zakupów.


Jakiś czas temu postanowiłam zakupić polecany przez Was na Fb wysuszacz do paznokci Sally Hansen Instra Dry. Zrobiłam zakupy w drogerii internetowej nocanka. Tak wyglądała otrzymana paczka ( zdjęcie wyżej), po otwarciu. Gdy jest jakiś problem zaraz robię foto i wysyłam do sklepu. Cała paczka była opakowana czarną folią strench, więc podczas odbioru nie widziała, że coś z niej cieknie. Paczkę rozpakowywałam koło domu, bo wszystko było upaprane. Jedynym plusem było umieszczenie kolorówki w osobnym kartonie, dzięki temu nic się nie uszkodziło więcej. Moje zamówienie było na kwotę 80zł.
Feralny produkt, który się wylał to szampon Joanna 1l. 
Ktoś mało zdolny wsadził wielki szampon w mały karton. Tak mi się wtedy wydawało. ale po przyjrzeniu się bliżej okazało się, że pompka w ogóle nie działa i wszystkie elementy jakby do siebie nie pasowały. Cały mechanizm szampon lata i nie trzyma się kupy. 


Wysłałam fotkę do sklepu i zadzwoniłam. Zostałam potraktowana, jakbym sobie sama coś uszkodziła i próbowała coś wyłudzić. :( Pan powiedział, że wymieni mi produkt, po odesłaniu tego uszkodzonego. Halo.... czyja to wina? moja ? Ale oki powiedziałam, że odeśle puste opakowanie i nawet mogę karton odesłać niech sobie zbierają szampon. Usłyszałam jednak, że on mi odda kasę, bo jemu się nie opłaci wysyłać szamponu - musi ponosić dodatkowy koszt przesyłki. Kupiłam szampon i go chcę. Pan jednak  tydzień mnie zbywał, po czym napisał, że szampon nie jest dostępny i nie da rady go przysłać. 


Stan magazynowy sklepu nocanka  z 26 czerwca godz 15:32

Brak słów i tyle. Niestety nie jest to jedyny mój problem. 
Utwardzacz Sally Hansen otrzymałam bez kartonowego opakowania. Pytałam Pana już kilka razy dlaczego ?
- odpowiedz: bo się kartoniki uszkodziły ( ponoć było to napisane na stronie, tylko ciekawe gdzie, może w zakładce reklamacja ), ale produkt jest świeży usłyszałam w słuchawce.  Nie dawało mi to jednak spokoju i postanowiłam sprawdzić produkty jakie daty produkcji mają.



Świeżomierz pokazał datę produkcji 2011 w sumie tych 3 produktów ( lakier insta blue 2012). Towar rzeczywiście pierwszej świeżości nie ma co. 

Dzwonie do faceta i znów totalna olewka. Pytam o kartonik i sprawdzenie daty produkcji na internecie.  
On: A jak Pani to sprawdziła i udaje, że nic nie wie. Nawet zdziwił się, że lakier posiada jakiś numer na buteleczce. Pewnie teraz wszystko zmyje zmywaczem. 

Kiedyś już robiłam zamówienie w tej drogerii i nie było problemów, nawet gdy nie otrzymałam gratisu szybko mi go dosłano. Teraz nie dba się tam o klienta. Klient to potencjalny wróg, byle mu coś wcisnąć i nie ważne, w jakim stanie dojdzie. Zawsze można zwalić winę na pocztę polską.

Teraz już wiem, dlaczego mam takie kiepskie zdanie o lakierach Sally Hansen. Lakiery są wyprodukowane w odległej przeszłości i w sumie nie wiadomo jak były przechowywane. 

Facet ma mi zwrócić kasę za szampon, choć szczere w to wątpię. Nie polecam szkoda nerwów. Niestety nie wiem gdzie podziałam paragon, bo bym to wszystko odesłała. 

NIE POLECAM 
Omijajcie drogerię z daleka, chyba, że lubicie stare produkty i rozwalone.

76 komentarzy:

  1. nieźle... kiedyś u nich coś wygrałam i problemów nie było... no, ale poziom trzeba utrzymywać...

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię na ogół zamawiać w drogeriach internetowych, bo wiem jakie są często problemy... Na szczęście nie miałam większych niespodzianek z paczkami, oprócz jednej gdzie tonik się trochę wylał, ale na szczęście inne kosmetyki z tego kartonu były szczelnie zapakowane i tylko tonik był mokry :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś strasznego! Nie cierpię takiego traktowania !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze wiedzieć na przyszłość... To świetnie sklep dba o klientów...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiepska sprawa z tym szamponem ; /

    OdpowiedzUsuń
  6. ja bym nie odpuściła - posłala sprawę wyżej, nie wiem dokładnie gdzie, i jak to działa, ale nie odpuściłabym gnojkowi.;) to on jest dla klientów, nie oni dla niego.
    sa jakieś prawa, dotyczące kupna i sprzedaży.
    no halo, jak tak mozna traktować człowieka, dzięki któremu się zarabia?

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawarłam daaaaaaawno temu współpracę z tą firmą (a przynajmniej tak myślałam) i kazali wybrać mi tam coś do testów. Wybrałam- nie pasowało im to. Wybrałam znowu- też było coś nie halo. Za trzecim razem się udało, mój wybór został zaakceptowany, ale przesyłki nie ma do dziś. Także od razu poznałam się na tych ludziach i też nie polecam. Twoja sytuacja, jak i zdjęcia mówią same za siebie. Do błędów trzeba się przyznawać NOCANKO!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za ostrzeżenie, warto wiedzieć, gdzie nie robić zakupów..

    OdpowiedzUsuń
  9. dobrze wiedziec. ja kupuję w paatal oraz e-zebrze i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o kurcze, no to niezle traktuja klientow -.-

    OdpowiedzUsuń
  11. Naprawde niepowazni ludzie tam obsluguja... prawdopodonie specjalnie wkladaja do za malych kartonikow, aby sie w drodze popsuly te zepsute, przestarzale produkty, a w razie czego moze zwalic na pocze lub klient uzna , ze ma pecha i nie zareklamuje??? Dobrze zrobilas, ze zareklamowalas, ale z drugiej strony to szkoda zdrowia i nerw... Pozdrawiam Gosiu serdecznie:):)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo mi przykro:(...
    nie lubię kiedy mają takie podejście do klienta:(

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No to się dorobili niezłej ANTYreklamy. Ktoś powinien pokazać im Twój post. Może wtedy by Cię potraktowali poważnie i chociaż przeprosili...

    OdpowiedzUsuń
  14. No to pięknie Cię załatwili! Na pewno nie zrobię nigdy u nich zakupów skoro tak traktują klientów...

    OdpowiedzUsuń
  15. Przykro mi, ale tak to jest zamawiać przez neta.
    Zawsze jest ryzyko..
    Ja tam wole iśc na spokojnie do drogerii stacjonarnej, powąchać czy pomacać...

    OdpowiedzUsuń
  16. ja muszę przyznać kupowałam u nich na allegro nie raz i nigdy nie miałam z nimi problemu, zawsze byłam zadowolona z zakupów

    miałaś niezłego pecha :(

    OdpowiedzUsuń
  17. ja preferuje tylko allegro
    w innych drogeriach nie robie zakupow

    OdpowiedzUsuń
  18. Nieładnie się zachował. Robiłam zakupy w tej drogerii ale u mnie obeszło się bez problemów.

    OdpowiedzUsuń
  19. dobrze wiedzieć na przyszłość :<

    OdpowiedzUsuń
  20. nie znałam wcześniej tej strony, ale wiem, że też się z nią nie zapoznam i nie będę korzystać z ich oferty.. szkoda, że padło na Ciebie i cała sytuacja bardzo kiepsko wypadła.

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja chcialam u nich zamawiać lakiery Essie, chyba jednak zrezygnuje z tego pomysłu :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Dobrze że napisałaś o tej drogerii, wiem czego unikać . A facet jakiś śmieszny , mówi że musi ponieść dodatkowy koszt , no przepraszam abrdzo a ty wywaliłaś hajs w błoto ;/ no koszmar z tymi ludźmi . Mam wrażenie że ludzie będąc w internecie zapominają o zwykłej życzliwości ;]

    OdpowiedzUsuń
  23. Łoj... ale kiepsko. Można się wkurzyć

    OdpowiedzUsuń
  24. Hm...
    Rzeczywiście standard obsługi dosyć kiepski rzekłabym :D
    Szampon ma uszkodzoną nakrętkę (rozłamał się chyba - z tego co widzę), zdarza się - ale tu sprawa jest jasna. My najczęściej dosyłamy nowy produkt - chyba, że faktycznie nie mamy - wtedy zwrot pieniędzy. Co do przeterminowanych kosmetyków i braku kartonowych opakowań - nieładnie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nigdy nie robiłam zakupów w tej drogerii. I widzę, że bardzo dobrze.
    Przykro mi bardzo z powodu szamponu i lakierów. Już pal sześć pieniądze ale nerwy, które straciłaś na tego faceta :/. Mam nadzieję, że Ci wszystko odda. Dzięki za ostrzeżenie...

    OdpowiedzUsuń
  26. Co do tego szamponu to miałam go kiedyś i szału nie robił. Szkoda, że drogeria tak źle się zachowała, jak widać nie bardzo im zależy na klientach....

    OdpowiedzUsuń
  27. Czytałam już taką samą opinię o tym sklepie!:<

    OdpowiedzUsuń
  28. no to rzeczywiście klapa jak nie wiem co :)

    OdpowiedzUsuń
  29. jeszcze nigdy tam nie zamawiałam i raczej nie zamówię
    ]
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zamawiałam szampon Joanny 1l na allegro i też przyszedł z uszkodzoną pompką (pękła jakaś jej część więc szampon przeciekał ale na szczęście był owinięty w folię zwykłą i bąbelkową więc nie ubrudził nic poza sobą. Ale reklamacji również mi nie przyjęli bo nie spisałam protokołu w obecności kuriera.

    OdpowiedzUsuń
  31. Będę uważała ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. O ja Cie, ale historia :/ Bardzo nie ładnie ze strony sklepu traktować tak klienta...
    Będę pamiętać i omijać !!!!!

    OdpowiedzUsuń
  33. Coraz częściej trzeba kilka razy przemyśleć wybór drogerii internetowej, w której chcemy zrobić zakupy bo co chwile słychać na blogsferze o nieuczciwych sklepach :/
    Zachowanie tego gościa to szczyt bezczelności! Olewka w stosunku do klienta totalna... Na jego miejscu spaliłabym się ze wstydu, że klient poczuł się jak oszust :/ współczuję...

    OdpowiedzUsuń
  34. będę unikać tej drogerii! dobrze, że o tym piszesz

    OdpowiedzUsuń
  35. szkoda słów brak szacunku ;/

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziękuje za post, bardzo przydatny. A poza ty to szkoda gadać jak traktują klientów. Firma nawet nie wie ile straci na takim postępowaniu.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  37. O matko, nieciekawa sytuacja.. Ja u nich kupowałam kilka razy pędzle i paletki do makijażu i zawsze byłam zadowolona z zakupów, szkoda, że akurat Tobie się to przytrafiło :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Uuuu, ale lipa....Zachowanie sprzedawcy pozostawia wiele do życzenia... ;/

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie znam i nie chcę poznać tej drogerii.
    Nieźle, widocznie nie zależy im na klientach skoro tak to traktuja.
    Szkoda tylko Twoich nerwów.

    OdpowiedzUsuń
  40. Faktycznie sie popisali :/ Masakra jakas z takim podejsciem i za Twoja rada, zdecydowanie bede omijac z daleka ten sklep ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ale wstyd :(
    Szkoda tylko pieniędzy i nerwów ; (
    Robiłam tam zakupy nie raz ale było ok...

    OdpowiedzUsuń
  42. Twoja reklamacja nie podlega dyskusji. Takie rzeczy czasem się zdarzają, że coś się wyleje, ale my następnego dnia wysyłamy nowy produkt i nie ma że dodatkowe koszty. Klient zamówił pełną butelkę szamponu i taka musi dostać.

    OdpowiedzUsuń
  43. Zamawiałam i było ok, aż sprawdzę datę ważności...

    OdpowiedzUsuń
  44. Szkoda, że tak Ci się przytrafiło. Ale dziękuję Ci za linka, sama zaraz popędzę po parę rzeczy i sprawdzę ich datę :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Naprawdę kiepsko ;/ i firma nie za ciekawie się zachowała ;/

    OdpowiedzUsuń
  46. Nigdy nie miałam "wątpliwej" przyjemności dokonywać zakupu w tej drogerii, ale już raczej się na nie nie skuszę. To co robi ten Pan to po prsotu chamstwo i oszustwo, a pamiętajcie - karma wraca!

    OdpowiedzUsuń
  47. co za masakra... świństwo i tyle!
    facet sobie chyab nie zdawał sprawy jaki wstyd robi sobie i swojej firmie. Nic tam nigdy nie kupowałam i już na pewno nie kupię...

    OdpowiedzUsuń
  48. Generalnie paczki powinno się przy kurierze otwierać, żeby w razie czego spisać protokół uszkodzenia, bez tego sprzedawca zawsze będzie Cię zbywał.
    A poza tym, zawsze zostaje Ci PIH :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym otwieraniem paczka w obecności kuriera to jedna wielka ściema, jak dla mnie jest :)
      Paczka przyszła akurat poczta i jeśli nie ma opłaconej dodatkowej usługi nie można otworzyć w obecności listonosza. Pytałam nie raz już.

      Usuń
    2. Dlaczego ściema? Zarówno w pracy jak i prywatnie zawsze przy kurierze paczki otwieram i jak coś nie halo to się spisuje z kurierem protokół.
      A jak poczta to na nich nie ma mocnych

      Usuń
    3. Muszę popytać kurierów :) jak to rzeczywiście jest.

      Usuń
  49. Nie robiłam zakupów w tej drogerii i chyba nie zrobię ;/

    OdpowiedzUsuń
  50. Jakiś czas straciłam do Nocanki zaufanie, ale po tym co opisałaś już całkowicie!

    OdpowiedzUsuń
  51. Brak szacunku dla klienta, będę omijać z daleka

    OdpowiedzUsuń
  52. Gosia,widzę że nie tylko ja ostatnio mam pecha (lakier bez pędzelka). Szkoda,że tak zostałaś potraktowana zawsze powinno się reklamację uwzględniać mimo wszystko .

    OdpowiedzUsuń
  53. dzięki za ostrzeżenie, będę omijać szerokim łukiem

    OdpowiedzUsuń
  54. Masakra, dobrze, że dodałaś tego posta. Wiem gdzie nie kupować.

    OdpowiedzUsuń
  55. Mogę ci polecić drogeri strefaurody.pl Ja tam robiłam zakupy i wszystko było jak należy. Nie jestem pewne czy maja tam Sally Hansen ale szampony Joanny na pewno a poza tym duuzo innych ciekawych i niekiedy trudno dostępnych produktów. Dodatkowo do kazdego zamówienia dają probki kremów, ja zamawiałam dwie szczotki do włosow ifarbe i dostałam 6 próbek kremu Gerovital.

    OdpowiedzUsuń
  56. Współczuję, ja z internetu nigdy nie kupowałam kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  57. Oja... co za masakra z tą paczką w ogóle... I dodatkowo to jak Cię potraktował ten facet, brak słów -.-

    OdpowiedzUsuń
  58. Uwielbiam takich oszustów...masakra.

    OdpowiedzUsuń
  59. o kurczę jestem w szoku, co za traktowanie klienta! na pewno nic tam nie zamówię, na szczęście konkurencja drogerii internetowych nie jest taka mała:)

    OdpowiedzUsuń
  60. masakra ;/
    teraz to na 100% nic tam nie kupię!

    OdpowiedzUsuń
  61. Dobrze,ze o tym piszesz ,Wiemy teraz gdzie unikać zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  62. A ja czekam właśnie na paczkę i już się boję. Co do kurierów to też nie jest jasna sprawa. Pytałam kiedyś, niestety nie pamiętam której firmy, i mi powiedział że przy nich nie otwiera się paczek i taki wymóg sklepów to ściema.

    OdpowiedzUsuń
  63. Po tym wpisie sprawdziłam daty produkcji moich lakierów Essie jakie stamtąd zamówiłam. Większość lakierów ma daty produkcji 2012, ale są to kolekcje sezonowe więc tutaj nie ma nic złego, za to jeden Russian Roulette (lakier dostępny w ciągłej sprzedaży) ma datę produkcji 12-2010 O.o Nie wspomnę już o tym, że buteleczka przyszła do mnie wyszczerbiona. Jestem w szoku...

    Co do samego sklepu - bardzo spieszyło im się z wysyłką, ale niestety nie było jednego lakieru, zadzwonili dwa razy, a ja niestety nie mogłam wtedy odebrać. 4h później paczka była już wysłana. Pieniądze włożyli do kartonu, chociaż płaciłam przelewam i mogli mi oddać w takiej samej formie. Mogli przecież napisać maila, ja pewnie wybrałabym jakiś inny kolor...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.