HITY I KITY czyli projekt denko lipiec 2017 - mini recenzje

Zanim ruszymy z konkursem chciałam Was zaprosić na projekt denko. Zapraszam też do obserwowania mnie na FB instagramie, bo tam podaję wszystkie krótkie informacje, publikuję zdjęcia nowości. W tym miesiącu udało mi się zużyć,  zdenkować sporo kosmetyków. Bez zbędnego przedłużania zapraszam na wpis. 
Natura Care seria kosmetyków dostępna w Drogerii Natura. Dzięki tym kosmetykom przekonałam się do używania mleczka do demakijażu i całkiem przyjemnie zmywało się nim oczy. Skóra nie była wysuszona, co jest niezwykle ważne w przypadku delikatnie skóry wokół oczu. Kolejne już opakowanie bardzo dobrego płynu micelarnego i żelu do mycia twarzy. Kosmetyki niewiele kosztują, a bardzo dobrze sprawdzają się w codziennym demakijażu. Żel rewelacyjnie domywa pędzle i szmatki typu glov. 

Vianek seria kosmetyków do twarzy. O płynie micelarnym seria pomarańczowa pisałam już nie raz. Lubię go i często do niego wracam. Polubiłam też łagodzący tonik do twarzy, dlatego pewnie nie raz go jeszcze u mnie zobaczycie. Niestety enzymatyczny żel do mycia twarzy nie przypadł mi do gustu i po zużyciu połowy wędruje do kosza. Miałam go chwilę, wiec pewnie już nie jest zdatny do używania. Jakoś tak wyszło, że zawsze wybierałam coś innego. Niby fajnie myje buźkę, ale trzeba uważać na oczy. Lubię uniwersalne żele, którymi też mogę zmyć makijaż oka, gdy mi się spieszy. 

Lirene dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Dla mnie totalny bubel. Bardzo ciężko zmywa prosty dzienny makijaż i jeszcze podrażnia i rozmazuje obraz. Zostawia bardzo tłustą powłokę na skórze. Użyłam kilka razy, wylałam, bo moja cierpliwość skończyła się. 

Sephora dwufazowy płyn do demakijażu oczu. Kiedyś już, go pokazywałam. W końcu dało mi się go skończyć, ale nie jestem zadowolona. Zmywa makijaż, ale za cenę 50 zł spodziewałam się czegoś lepszego. 

Tołpa normalizująca pianka do mycia twarzy. Dobrze zmywa makijaż, odświeża skórę. Ten egzemplarz miałam bardzo długo, bo myłam nim tylko pędzle. Dobrze się pieni, domywa pędzle. 
Equilibra oliwka dla dzieci. Przyjemny zapach, dobre właściwościowi nawilżające. Większość oliwek spełnia moje wymagania i nie ma do czego się przyczepić. 

Kneipp tajemnica piękna olejek do kąpieli. Na razie nie mam wanny, więc wlewałam go gdy moczyłam nóżki. Na pewno za jakiś czas kupię i przetestuję w kąpieli, bo już niedługo będę mieć wannę. Rewelacyjnie pachnie. Miniaturka z Shiny Boxa. 

Ollan zestaw kosmetyków do mycia. Pisałam Wam ostatnio, że lubię te kosmetyki i bardzo często do nich wracam. Polecam jeśli macie problematyczną skórę. 

Lirene żele do mycia ciała. Żel + oliwka o zapachu mango oraz mango& jaśmin. Niebieski dużo bardziej przypadł mi do gustu pod prysznicem, a przeźroczysty lepiej wypadł by w kąpieli. Ogólnie jestem zadowolona. 

Farmona tutti frutti balsam do mycia rąk lubię i cały czas zużywam zapas :) 
Bielenda skarpety antyperspirant. Jestem pozytywnie zaskoczona tym zabiegiem. Rzeczywiście dzięki niemu stopy mniej się pocą. To moje drugie opakowanie i pewnie nie ostatnie. 

Bionigree serum do skóry głowy. Rewelacyjny kosmetyk do skóry głowy. Dzięki niemu mój skalp przestał reagować swędzeniem na szampony i mogę używać nawet tych drogeryjnych. Niestety jego działanie nie jest długotrwałe i kurację trzeba powtarzać. Mam kolejne już opakowanie. Nie wiem czy wiecie, ale marka niedługo wypuści na rynek serum stymulujące wzrost włosów. Coś czuję, że będzie to kolejny hit. 

Vianek odżywka do włosów. Pojemność ogromna, a czas na zużycie tylko 3 miesiące. Lubię szampon z tej serii, ale odżywka taka sobie. Leżała, leżała i 3 miesiące minęły. Szkoda, że firmy nie wypuszczają mniejszych pojemności. 

Loreal lakier do włosów Infinium. Dobrze utrwala,m łatwo się wyczesuje. To jest moje drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie. 

Perfecta deoball antyperpirant. Nowość na rynku, która po kilku użyciach otrzymuje miano bubla roku. Kremowa jakby woskowa konsystencja zmywa się dość ciężko ze skóry. W sumie, to tylko ciepła woda daje radę. Brudzi ubrania i tworzy na nich taką tłustą, nieprzyjemną warstwę. Działanie pozostawia wiele do życzenia, bo już po kilku godzinach czuję, że pachnę nieprzyjemnie. Zapach delikatny, słabo wyczuwalny. Cena z kosmosu 30zł. 

Nivea double effect dezodorant w kulce. Przyjemny zapach. Do niedawna byłam zadowolona z tych dezodorantów, ale skóra się przyzwyczaiłam przestały działać. Obecnie prym wiodą tanie kulki marki Fa. 

Yves Rocher sexy pulp błyszczyk - lubiłam go i długo towarzyszył mi w torebce. Kolor taki jakby bezbarwny. Nadawał ustom delikatny połysk, nie wysuszał. Błyszczyk już niedostępny w ofercie. 

Regenerum szampon do włosów. Super szampon, dzięki niemu moje włosy są puszyste, dobrze się rozczesują. O dziwo skalp również go toleruje. Muszę zamówić kolejne opakowanie. 
Na koniec maski w pałacie moja miłość. Mam ich całą szufladę, a i tak dokupuję nowe. W tym miesiącu zużyłam ich sporo. Wszystkie były fajne. Zużyłam też maskę Puederm która przypomina mi czarna maskę Pilaten. Ściąganie maski jest dość bolesne, bo niby tam pisze nie zrywać, ale inaczej się nie da. Nie rozumiem tych płatków na nos z Cettua nic nie działają i słabo się kleją do skóry. Polecam też płatki pod oczy z Cettua, nawilżają i wygładzają.

To wszystko na dziś. Na dniach ruszam z konkursem w którym do zgarnięcia będą 4 zestawy kosmetyków. 

16 komentarzy:

  1. chętnie bym wypróbowała maski z Orientany :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Vianek i Lirene bardzo lubię, ale widzę, że muszę wypróbować szampon Regenerum :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Serum Bionigree też sie u mnie super sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam miniaturę dwufazy z Sephory i póki co nie mam na co narzekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię produkty Tutti Frutti Farmony :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te maski mnie ciekawią, a serum Bionigree ma za dużą pojemność jak dla mnie, a po dwóch miesiącach i tak mi włosy wypadają. Oliwka dla dzieci Equillibra jest super. Ciekawią mnie te maski :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rzeczywiście sporo zużyłaś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Lirene mnie zaskoczyło bo czytałam dobre opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę wypróbować produkty Natura Care, a na kosmetyki z mango Lirene mam chrapkę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, ależ Ci tego ubyło :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Serum do głowy mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajne zużycie, ja dla odmiany zestawiłam to co mi przybyło w lipcu :) Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  13. ja kompletnie zapominam ostatnio o maseczkach do twarzy:/

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam kosmetyki z Vianka nigdy mnie zawiodły .Super post :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.