Bell Candy - limitowana seria kosmetyków dla Biedronki - błyszczyki, mascary do brwi, róże.

Jakiś czas temu otrzymałam limitowany zestaw kosmetyków Candy, które można kupić w szafach Bell w Biedronce do końca marca. W wyszukiwarce blogowej bardzo często pojawia się temat kosmetyków biedronkach, dlatego już dziś przychodzę do Was z recenzją. Na wstępie mogę zdradzić, że najbardziej oczarowały mnie róże -  jestem nimi zachwycona.
Candy Lip Gloss - błyszczyki umieszczone w kolorowym słoiczku. Nie przepadam za aplikacją produktu palcem i bardziej przemawiają do mnie produkty w sztyfcie lub z pędzelkiem. Zapach słodki, owocowy. Konsystencja żelowa z delikatnymi, mało widocznymi drobinkami. Błyszczyk nie klei się, nie wysusza ust i nadaje im delikatnego koloru. Kosmetyk przypadnie do gustu małym dziewczynkom. Mnie do siebie nie przekonał. Cena 8,99.
Eyebrow Gel mascara - Mam maskarę do brwi z Eveline, którą bardzo lubię. Niestety kosmetyk marki Bell okazał się totalną porażką. Szczoteczka nabiera zbyt dużą ilość produktu, dzięki czemu zamiast podkreślonych brwi możemy zrobić sobie plamę, którą potem nie ma jak wyczesać, bo szczoteczka ma krótkie włoski. Kolory dość dziwne. Jest jasny brąz, troszkę ciemniejszy i ten dziwny szary nie wiem dla kogo będzie odpowiedni. Mascary nie nadają się do wypełniania brwi, z podkreśleniem też nie dają sobie rady. Jedynie co mogą to delikatnie utrwalić brwi, ale dla takiego luksusu, to szkoda kasy.  Cena 9,99.

Aby ten wpis nie był cały negatywny postanowiłam na koniec przedstawić Wam trzy różowe perełki.
Rozświetlające róże Candy Colour Rogue występują w 3 kolorach ponumerowanych od 1 do 3. Nie mają żadnych nazw, jedynie numerki. Aksamitna konsystencja, nasycona delikatnymi, subtelnymi drobinkami, bardzo dobrze rozprowadza się na skórze. Nawet jak zdarzy nam się przesadzić z intensywnością koloru wystarczy użyć czystego pędzla i rozetrzeć nadmiar. Myślę, że róże będą odpowiednie dla każdego, bo są niesamowicie naturalne i nadają skórze zdrowego wyglądu i świeżości. Utrzymują się cały dzień, choć ich intensywność zmienia się w trakcie "noszenia". W Biedronkach dostępne są testery, dzięki którym same możemy przetestować produkt przed zakupem. Przystępna cena 7,99.

 
Jestem zadowolona tylko z róży reszta wyżej wymienionych produktów mnie nie porwała. Seria Candy ma też lakiery o których opowiem Wam innym razem. 

Będąc Biedronce widziałam podobne kosmetyki z BeBeauty, które mają inne nazwę :) i naklejkę na opakowaniu.

Skusiłyście się już na coś z limitki Bell Candy?  

22 komentarze:

  1. Róże rzeczywiście są jak perełki, ja lubię perełki i chętnie taką jedną przygarnę :) szczególnie podoba mi się ostatni odcień

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic mnie na szczęście nie zaciekawiło.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że te maskary do brwi to niewypał ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Z kosmetyków Bell bardzo lubię pewien podkład za całe 12 zł ;) Tych produktów zupełnie nie znam

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że ta mascara do brwi się nie sprawdziła, bo mnie najbardziej zainteresowała :<

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam ich jeszcze ale róże faktycznie super :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Błyszczyki mnie zaciekawiły :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja lubię róże z Bell :)

    OdpowiedzUsuń
  9. super kosmetyki. sama sie zastanawiałam nad kilkoma!

    OdpowiedzUsuń
  10. do tej pory biedronka miala świetne kosmetyki , jestem ciekawa tych nowosci :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  11. Macałam testery tych róży i niestety jak dla mnie, to sam brokat :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak dla mnie róże mają za duże drobinki, ogólnie wolę matowe ;) Ale zaintrygowały mnie żele do brwi ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawa seria, jednak ja mam wielkie uprzedzenia do kosmetyków z Biedronki

    OdpowiedzUsuń
  14. Róże wyglądają cudnie, ten środkowy to zdecydowanie mój kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. mam maskarę jest fajna do naturalnego makijażu

    OdpowiedzUsuń
  16. Róże wyglądają naprawdę ładnie, fajne odcienie i przyjemny połysk :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kupiłam, żel do brwi i uważam, że jest słabszy od tego z Essence czy Catrice :/

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie widziałam jeszcze tych nowości u siebie w Biedronce, na pewno skusze się na któryś róż :)

    OdpowiedzUsuń
  19. kupiłam mascare ale jakaś taka dziwna, efektu ładnego na brwiach nie widzę
    i róż nr. 02 trochę się osypuje przy nabieraniu, ale na policzkach ładnie sie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.