Pierwsze wrażenie po przetestowaniu lakierów hybrydowych marki Semilac.

Długo nosiłam się z zamiarem wypróbowania, przetestowania popularnej ostatnio hybrydy. Podstawowy zestaw czekał w zapasach od dłuższego czasu i nawet miałam ochotę go wydać. Na szczęście okres świąteczny obfitował w sporo dni wolnych, więc nadarzyła się okazja na eksperymenty. Pierwszy mani wyszedł bardzo ładnie, ale słabo zadbałam o zabezpieczanie końcówek i lakier zaczął po dwóch tygodniach ścierać się. Kolejny raz był o wiele bardziej udany, a moje paznokcie długie jak nigdy dotąd. Niestety z powodu braku odpowiedniej, dobrej, szybciej utwardzającej lampy na razie zaprzestałam aplikacji, ale dziś napiszę swoje pierwsze wrażenie. :)
Słów kilka o moich paznokciach: Z natury mam dość problematyczne paznokcie. Bardzo łatwo się łamią i jeśli wykonuję sporo prac domowych lubią się rozdwajać. Aby utrzymać długość wystającą poza opuszek palca musiałabym nic nie robić, czyli krótko mówiąc leżeć i pachnieć. Oczywiście, czasem udaje się je zapuścić, co widzicie w zakładce paznokcie. Moje dłonie, jak i paznokcie maja tendencję do przesuszenia, a ostatnio do pękania w okolicy paznokcia. Stosuję różne zabiegi pielęgnacyjne, które pomagają na chwilę, czyli do pierwszego mycia. 

Postawiłam na prosty zestaw składający się z bazy, topu, oraz podstałych delikatnych kolorów. Do tego mam aceton i odtłuszczacz i zwykłą lampę, która potrzebuje sporo czasu, aby ładnie utwardzić. Hard jeszcze nie używałam. 


Pierwsze podejście. Użyłam koloru 135 Frappe - dwie warstwy. Po około 2 tygodniach usunęłam ze względu na niewielkie odpryski na końcówkach. Moja w tym wina, bo zapomniałam o odpowiednim pomalowaniu końcówek.

 Kolejne podejście. Jedna warstwa kolory 002 delikate french. Tutaj mani trzymał się do 3 tygodni w nienaruszonym stanie. 

Moje pierwsze wrażenie:
● Łatwa aplikacja. Zanim zabierzemy się za wykonanie, warto odsunąć skórki, lub je trochę posunąć do tyłu np: drewnianym patyczkiem. Im bliżej skórek pomalujemy, tym potem odrost będzie niej widoczny. Zaczynamy od delikatnego zmatowienia płytki paznokcia. Jeśli nie macie problemów z przyczepnością można pominąć ten krok. Następnie przecieramy paznokcie odtłuszczaczem i aplikujemy bazę. Kolejny krok, to lakier kolorowy i top. Każdą warstwę utwardzamy w lampie UV lub LED. Najlepsza jest ta 30 sek, bo czas wykonywania mani jest zdecydowanie szybszy. Ja mam kiepską lampę i czasem musiałam 2 razy wkładać, a warstwa nie była odpowiednio twarda. Top na koniec odtłuszczamy, wtedy bardzo ładnie się błyszczy. Oglądając tutoriale na yt widziałam też osoby, które każdą nakładaną warstwę odtłuszczają. Nie wiem czy ma to jakiś wpływ na trwałość naszego mani ?
● Dopóki nie utwardzimy warstwy w lampie możemy ją dotykać pędzelkiem, malować tyle razy ile chcemy. Bardzo mi się to podoba, bo dzięki temu mogę zrobić idealny, równy manicure. Warstwy powinny być cienkie, wtedy efekt jest ładniejszy i przy odroście nie rzuca się tak w oczy. 
Niesamowity komfort w "noszeniu". Pamiętam tipsy i manicure tytanowy. Jeśli o coś zawadziłam lub niechcący stuknęłam odczuwałam ból. Tutaj nic takiego się nie dzieje, a komfort jest taki sam jak w przypadku zwykłego lakieru. Pomimo wykonywania różnego rodzaju prac zarówno w pracy, jak i domu lakier nie odpada. Zwykły lakier u mnie wytrzymuje około 2 dni lub czasem na drugi dzień pojawiał się już odprysk. Tutaj wszystko trzyma się na swoim miejscu przez okres od 2-3 tygodni lub dłużej. 
● Po hybrydzie można malować zwykłym lakierem. Jest, to fajne rozwiązanie dla osób, które szybko się nudzą. Jako bazę można wykonać jasny kolorek, a malować na inny. Pamiętać należy, aby do zmywania zwykłego lakieru użyć zmywacza bezacetonowego. Tylko aceton rozpuszcza hybrydę, dlatego po zmyciu dalej możemy cieszyć się hybrydą.  
Minusem jest zmywanie hybrydy. O ile top i kolor bardzo łatwo schodzi, to baza dla mnie jest bardzo problematyczna w usuwaniu. Wystarczy nasączyć wacik w acetonie, nałożyć na paznokieć, owinąć folią aluminiową i po 5 minutach ściągnąć, a lakier odsunąć patyczkiem. Taki kompres nasączony acetonem z powodzeniem można wykorzystać na drugą rękę.
● Jeśli w prawidłowy sposób usuniemy hybrydę nie ma mowy o żadnym uszkodzeniu naszej płytki paznokcia. 
 Niestety, jeszcze nie zauważyłam żadnego wzmocnienia płytki paznokcia. Obawiam się też uczulenia o którym trąbią w internecie, ale bądźmy dobrej myśli. 


Jak na razie jestem zadowolona, choć jest to proces dość pracochłonny :D. Koniecznie muszę zaopatrzyć się w szybciej utwardzającą lampę. 
Po rozpoczęciu przygody z hybrydą malowanie zwykłym lakier zrobiło się strasznie wkurzające :D. 

Jakie macie doświadczenia z hybrydą ? 

45 komentarzy:

  1. Na razie nie miałam hybryd,ale jestem niesamowicie ciekawa tego błysku i trwałości :D Tylko boje się,że uszkodzę sobie płytkę paznokcia i będą słabsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Odkąd zaczęłam stosować hybrydy, nie używam tradycyjnych lakierów. Paznokcie mi się nie łamią, przestały się rozdwajać i nie muszę ich malować co 3-4 dni. Dla mnie to cudowny wynalazek! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie nie uczulały, miałam te lakiery hybrydowe i innych firm też,
    fajna sprawa, gdy się chce mieć na dłużej ładny kolor.

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam wiele o tej metodzie i kusi mnie coraz bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hybrydy robię już od dłuższego czasu i po pierwszym pomalowaniu po prostu się zakochałam i już nie istnieją dla mnie inne, zwykłe lakiery ;))) Podobnie jak u Ciebie, moje paznokcie są dosyć delikatne i nigdy wcześniej nie udało mi się zahodować takich długich jak teraz. Można wykonywać wszelkie prace, moczenie, szorowanie, a one nadal nieskazitelne :) Jednak ja bardzo polecam przerwy z malowaniu, ja mam zasadę 3 x na 2 tygodnie maluję, a później robię sobie 3 tygodnie-miesiąc przerwy i je intensywnie wzmacniam olejkami. Bo jednak po długotrwałym malowaniu paznokcie nieco słabną.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie lakiery hybrydowe Semilac kazały się kompletną klapą. Dostałam jakiegoś dziwnego uczulenia a poza tym bolały mnie "paznokcie". Poza tym po zdjęciu hybryd moje paznokcie były w bardzo złej kondycji, a do tego pojawili się na nich białe plamki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak mnie kupiły że czekam na zamówione kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja zaczęłam moją przygodę z hybrydami na początku grudnia. sama ich nie noszę, ale robię koleżankom i są bardzo zadowolone z trwałości lakierów tej marki. i paletę kolorów mają świetną!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakoś się zabrać nie mogę do wypróbowania ich. Lubię malować paznokcie i zmieniać kolory, a z tradycyjnymi lakierami jest łatwiej zmieniać co kilka dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Także boję się uczulenia i mam problem z ich zdejmowaniem, czasem ciężko to idzie. Lepiej mi się ściąga je bez żadnego specyfiku, ale ponoć tak nie można robić. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też stałam się wielbicielką hybryd :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Chciałabym zainwestować w zestaw Semilaców, ale czytałam różne opinie - także te o łamanych paznokciach więc nie wiem, czy chciałabym tyle wydać na coś, co narobi więcej szkód niż pożytku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja cały czas się zbieram z zamiarem kupna zestawu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dopiero zaczynam swoją przygodę z hybrydami :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hybrydy bardzo polubiłam :) do tej pory używałam lakierów z Neo Nail

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja jeszcze nie miałam okazji nosić hybryd, ale niesamowicie mnie kuszą :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem bardzo zadowolona z hybryd :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wybrałaś piękne kolory :) Ja zaczęłam przygodę z hybrydami kilka miesięcy temu i dziś mam już w swojej kolekcji 15 sztuk - więc uważaj... to uzależnia :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jakoś nie mam przekonania do hybryd... nigdy nie miałam... może dla tego

    OdpowiedzUsuń
  20. Oj tak, masz rację - malowanie zwykłym lakierem po poznaniu hybryd jest wkurzające :D A Semilac bardzo lubię - mam nawet dwa odcienie takie jak Ty - pink peach milk i delicate french - są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  21. jeżeli chodzi o hybrydy, to ja przepadłam na całego:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Używam hybryd już od jakiegoś czasu i jestem w nich bezgranicznie zakochana! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja także jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jeszcze nie testowałam hybryd, ale używam namiętnie "żelowego" top coatu, który przedłuża mi trwałość zwykłych lakierów :)PS. Widziałam list w Twoim Stylu, od razu skojarzyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki list ? bo ja o niczym nie wiem. W jakim numerze?

      Usuń
    2. Wysłałam Ci zdjęcie na maila przed chwilą ;)

      Usuń
    3. Dziękuję Ci serdecznie za informację oraz skan.
      Gratuluję spostrzegawczości. :D
      Wysłałam list i oczywiście zapomniałam :D o tym.
      Nikt z gazety mnie nie informował o publikacji, dlatego przeoczyłam.
      Taka miła niespodzianka na początek tygodnia
      Jesteś kochana :*

      Usuń
  25. Myślę, że jeśli wszystko robisz poprawnie, to nie musisz się obawiać uczulenia :) Ja robie od ponad roku sobie, mamie i kumpelom i u wszystkich wszystko jest ok :) Wczoraj robiłam hybrydki już z tą nową bazą witaminową od Semilac i myslę, że ona może pomóc w utrzymaniu dobrej kondycji paznokci :) może też powinnaś spróbować z nią?

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja ostatnio jeden zdrapałam i strasznie mi się płytka porozdwajałam. Jestem zła na siebie okropnie. A hybrydy uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Też słyszałam o uczuleniach powodowanych przez hybrydy Semilac, a jakoś już prawie rok używam i nic mi się nie dzieje. Wszystkie domowniczki również korzystają z tych hybryd i nic im nie jest. Może to po prostu kwestia skłonności do alergii? Moim skromnym zdaniem warto sięgać po lakiery hybrydowe aby utwardzić i wzmocnić swoje paznokcie. Za to Hard to nieodłączny pomocnik przy złamaniach paznokci ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja zazwyczaj chodziłam na hybrydy do kosmetyczki (ostatnimi czasy zrezygnowałam wogóle) i jedna kosmetyczka np. odtłuszcza każdą warst a inne tylko ostatnią. Raz zdarzyło mi ię, że kosmetyczka nie odtłuściła wogóle górnej wartwy i później lakier brzydko wyglądał (jakbym odkleiła tarą naklejkę i został po niej klej).

    OdpowiedzUsuń
  29. moje doświadczenie z hybrydami jest zerowe, jakoś mnie do nich nie ciągnie:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię hybrydy, od paru miesięcy mój manicure wykonuję tylko nimi i dawno zapomniałam o zwykłych lakierach :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja już zdążyłam się uzależnić od hybrydy :) Mam już mnóstwo kolorów - raczej ciemnych niż jasnych - mój najnowszy to kolor PLUM 015 - bosko wygląda na długich paznokciach!

    OdpowiedzUsuń
  32. Muszę się w końcu zaopatrzyć w hybrydy ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Odpowiedzi
    1. Dostępne są zarówno na stronie producenta, jak i wielu sklepach internetowych.
      Hybrydy ostatnio są bardzo popularne, dlatego wybór marek i kolorów, jest ogromny.
      Ja na razie testuję najbardziej popularnego Semilaca :)

      Usuń
  34. bardzo nie lubię ściągać hybryd, ale efekt i komfort jaki dają zdecydowanie mi to rekompensuje :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam lakiery hybrydowe, używam ich od kilku miesiecy i jestem nimi zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziękujemy, że zaufała Pani naszym produktom i cieszymy się, że lakiery się spodobały. Wszystkie produkty marki Semilac są testowane przez wprowadzeniem na rynek i posiadają Certyfikat Bezpieczeństwa, który potwierdza bezpieczeństwo i niezmienność składu. Kwestia alergii jest bardzo indywidualną sprawą, zależną m.in. od przygotowania płytki, higieny narzędzi, skłonności do alergii czy prawidłowej aplikacji produktu. Przed kupieniem kosmetyków warto zapoznać się z ich składem, który umieszczony jest na każdym opakowaniu. Składniki używane do produkcji naszych lakierów są ogólnodostępne i powszechnie stosowane w kosmetyce profesjonalnej.
    Pozdrawiam
    Online Ekspert marki Semilac

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.