MAMA Mio future proof - masło do ciała, które idealnie sprawdza się w roli kremu do bardzo suchych rąk.


Poniedziałkowe spotkanie Mam blogerek zaliczam do bardzo udanych i już niedługo pojawi się relacja. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o bardzo ciekawym maśle do ciała, które może nie do końca używaliśmy (nie tylko ja) zgodnie z jego przeznaczeniem. Miałam kilka tubeczek tego produktu ze spotkań blogerskich i rozdałam wśród znajomych. Każdy jednogłośnie powiedział, że jest to najlepszy kosmetyk do smarowania suchych rąk. :)




Masło głęboko nawilży skórę, nada jej sprężystość i odporność oraz zwalczy wolne rodniki, dzięki czemu Twoja skóra będzie mocna i rozświetlona 24 godziny na dobę. 
Daje natychmiastowy efekt gładkiej, świetlistej, zdrowej skóry dostarcza ogromną dawkę nawilżenia i przeciwutleniaczy.



Moja opinia: 
● Pełnowartościowy produkt umieszczony jest w słoiczku, czy jak kto woli kubeczku i ma 240 ml. Moja tubeczka, jest miniaturką i ma 50 ml. Jako, że zużyłam kilka tych miniatur pozwolę sobie napisać słów kilka.
● Przyjemny, jakby cytrusowy zapach
. Kwestia gustu. Dla mnie, jest bardzo przyjemny i nie drażni nosa. Czytałam wiele opinii, że zapach jest okropny i w ogóle.
● Konsystencja masła gęsta, koloru białego, dość szybko się wchłania, dobrze nawilża, a skóra staje się gładka i przyjemna w dotyku.
● Jak już wspomniałam na początku, miniaturki powędrowały również do moich znajomych i nawet mąż zabrał do pracy
. Okazało się, że każda osoba, która wypróbowała pochwaliła kosmetyk za bardzo dobre właściwości nawilżające. Na nic się zdały tłumaczenia, że jest to masło do ciała, bo wszyscy uznali kosmetyk za dobry krem do rąk i tak też go używali
● Tubka okazała się świetnym produktem w podróż do zadań specjalnych: suche miejsca, pękające pięty, krem do rąk i ciała
● Cena kosmetyku odstrasza już na samym początku, bo za 240 ml musimy zapłacić 175zł
. Miniaturek chyba nie sprzedają, więc, jeśli kosmetyk nie przypadnie do gustu, to szkoda byłoby pieniędzy.

Masło jest wielofunkcyjnym nawilżaczem i warto wypróbować taką miniaturkę, ale pełnowymiarowego kremy bym nie kupiła. Ostatnio uwielbiam krem do rąk z  Nuxe, dlatego ten produkt poszedł w odstawkę.


24 komentarze:

  1. Cena jest powalająca - nieważne czy za kosmetyk do ciała czy za krem do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  2. O mamo, za drogo :) podziękuję:) może sprawdzę lepiej ten krem z Nuxe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No niestety, za taką cenę nie chce próbować :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię zapachu cytryny w kosmetykach :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy produkt, nigdy się z nim nie spotkałam. Taki krem ratunkowy zawsze warto mieć przy sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Produkt ciekawy, ale cena straszy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też pewnie zużyłabym to masełko jako krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
  8. CHętnie wypróbuję skoro tak sięsprawdz;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rzadko kupuje takie rzeczy, ale może zakupie :)

    nathaliexthere.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny nawilżacz to zawsze świetna sprawa, zwłaszcza jak nie wchłania się całe wieki, ale rzeczywiście cena miażdży niestety. Uważam ze czasem kosmetyki są warte aby dać więcej grosza, ale chyba nie aż tak. Przynajmniej w moim przypadku :D Bo oczywiście kogoś innego może stać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam miniaturkę i byłam zadowolona. Pełnowymiarowy produkt i ja bym nie kupiła za drogi :/

    OdpowiedzUsuń
  12. O matko, cena stanie wysoka.... Bez przesady!

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki cudak przydałby mi się jesienią, kiedy moje łokcie są suche, aż do pęknięć... Teraz wystarcza krem do rąk :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  14. O matko, nie stac mnie na tak drogi balsam :D w tej cenie mam kilka ulubionych balsamow do ciala a nawet i kremow do rak ;)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie istnieje kosmetyk, który jest wart takiej ceny. No chyba że to cena za 10 litrów albo są w nim ekstrakty z gatunku będącego na wyginięciu. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam dwie miniaturki i zacznę używać :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. O rany ale cena! Na szczęście nie mam problemów z przesuszoną skórą.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hehe dobre :) niestety cena nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Oj niestety cena rzeczywiście odstrasza :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.