Matis - podkład liftingujący - czy drogie znaczy fajne ?


Lubie eksperymentować z podkładami, dzięki temu zawsze jakiś przypadnie mi do gustu. Niestety wyznacznikiem dobrego podkładu nie jest cena tylko jego jakość, typ skóry,nasze wymagania co do właściwości. Podkład o którym dziś mowa jest drogi i w ogóle nie spełnia zadania na mojej twarzy.

 MATIS - Podkład liftingujący
Przeznaczony dla kobiet, które chcą zmaksymalizować efekty kosmetyczne w codziennej rutynie pielęgnacyjnej. Szczególnie przeznaczony dla Pań z widocznymi zmarszczkami mimicznymi, posiadających zmęczoną, poszarzałą cerę oraz napięte mięśnie twarzy. Formuła zawierająca wysokiej jakości składniki aktywne:
WYPEŁNIENIE + NAWILŻENIE = Kwas hialuronowy
NAPIĘCIE = Quick’ Lastine
ROZŚWIETLENIE = Masa perłowa
  


Moja opinia:
-odcień light beige, pasuje do cery średnio bladej (takiej jak moja )
-opakowanie z pompką, bardzo lubię takie buteleczki, aplikacja nie sprawia problemu, nic się nie zacina, wylewa się tyle ile potrzeba produktu.
-podkład rzadkiej konsystencji, średnio kryje niedoskonałości, a przy dwóch warstwach wychodzi efekt maski. Konieczne jest użycie korektora. 
-dobrze się rozprowadza i w miarę długo trzyma jednak zauważyłam u siebie podkreślenie suchych skórek i wchodzenie w zagłębienia mimiczne, co nie prezentuje się ładnie. Nie zauważyłam promienności cery, gdyż świat przysłoniły mi suchości jakie pozostawił ten produkt.
-nie znalazłam żadnego potwierdzenia na zapewnienia producenta.
-dostępny w trzech wersjach kolorystycznych: jasny, średni, ciemny beż.
-cena około około 150 do 170 zł 30ml
- na stronie Matis nie widzę tego produktu, więc nie wiem gdzie mona go zakupić :D Produkt dostałam do testów  od agencji reklamowej.

Podkład niestety nie spełnił moich oczekiwań i nie polubiliśmy się. Zdecydowanie wolę dużo tańszy produkt Pierre Rene Skin Balance, którego namiętnie ostatnio używam. Przy dużym przypływie gotówki można poeksperymentować,ale po co jak za taką kasę można mieć kilkanaście innych.

28 komentarzy:

  1. szkoda, że nie pokazałaś na buźce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z moich doświadczeń wynika, że drogie przewaznie jest do doopy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypróbowałabym ale cena powala :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawrotna cena, a podobne efekty, a nawet lepsze można uzyskać tańszymi produktami :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Cena raczej nie zachęca, nie wszystko co drogie jest dobre ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze wiedzieć aby go unikać.

    OdpowiedzUsuń
  7. uuu jaka cena :/ w dodatku nie fajny

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziekuje Gosiu za szczera opinie...juz myslalam, ze moze dobry...ale z tego co piszesz, mam tez watpliwosci i go nie wyprobuje. Pozdrawiam:):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam tego podkładu. Cena niestety dla mnie :(.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli podkreśla suche skórki to od razu go skreślam

    OdpowiedzUsuń
  11. ja jak na razie potrzebuje jeszcze bardzo dobrego krycia!

    OdpowiedzUsuń
  12. Obietnice jak zawsze bajkowe, a efekt jak w większości :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Odcien ma ładny ale cena wysoka w porownaniu do rezultatow na skorze

    OdpowiedzUsuń
  14. Za taką cenę kupiłabym raczej coś innego. :)
    Też muszę się zapoznać z podkładami Pierre Rene, bo mam od nich puder ryżowy i jest wspaniały. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. jestem ciekawa jak wygląda rozprowadzony na skórze ;)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam go nigdy, ale widać, że chyba nic nie straciłam. :);)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam ale może i dobrze ;) bo skoro się nie sprawdza i kosztuje krocie to nie ma sobie co głowy nim zaprzątać

    OdpowiedzUsuń
  18. cena na pewno by mnie nie zachęciła do zakupu, tym bardziej, że jestem mamą i nawet moje potrzeby czasem schodzą na drugi plan. Znam tańsze kosmetyki, które dobrze się sprawdzają i mogę na nich polegać. A raz na jakiś czas też mnie stać będzie na nie....Co drogie nie znaczy tanie. Już nie raz się na tym przejechałam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, ze nie przypadl Ci do gustu ;( Ja jednak pozostane chyba przy tanszych podkladach, za taka cene boje sie eksperymentow ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam go,ale ładna buteleczka:-).Masz rację z Pierre Rene Skin Balance-jest bardzo dobry!

    OdpowiedzUsuń
  21. Też bym się chyba nie polubiła z tym podkładem. Bardzo nie lubię, jak mi podkład podkreśla suche skórki - okropnie to wygląda :/

    OdpowiedzUsuń
  22. Odcień wydaje się być idealny dla mnie, ale ta cena....

    OdpowiedzUsuń
  23. Boże, w tej cenie to ja bym sobie kupiła całą pielęgnację i kolorówkę... Ja zostanę jednak przy mojej nowej miłości, czyli podkładzie mineralnym, próbowałaś Gosiu ? Np Anabelle Minerals ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam podkładów mineralnych - mam tylko puder mineralny który lubię benecos.
      Musze wypróbować :)

      Usuń
  24. mam go i jest idealny, lekki a do tego posiada spore krycie w sobie, jest nawilżający i długotrwały ;) a warto wspomnieć, iż mam cerę mieszaną

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.