Herbapol - Żel do higieny intymnej z korą dębu i d-pantenolem -

Higiena intymna jest bardzo ważną sprawą. Nie wyobrażam sobie używać zwykłego żelu pod prysznic, ale to też kwestia przyzwyczajenia. Dzisiaj o produkcie który miałam nadzieję że się sprawdzi, niestety moja skóra go nie zaakceptowała.


Producent pisze: Żel przeznaczony jest do higieny intymnej. Zawiera delikatne składniki myjące oraz składniki aktywne takie jak: d-panthenol, alantoina, kwas mlekowy oraz naturalny wyciąg z kory dębu - posiadający właściwości przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne. 

Skład:


Moja opinia:
-w takich produktach cenię sobie opakowanie z pompką. Tutaj niestety nie ma, wiec nie do końca mi to odpowiada. Musiałam przelać do innego opakowania.
-plastikowa butelka z prostą szatą graficzną  
-Herbapol głównie kojarzy się z sokami, nie wiedziała że mają też kosmetyki
- zapach bardzo przyjemy, świeży, wyczuwalny podczas aplikacji dość mocno. Daje to niesamowity efekt odświeżenia
- niestety zapach to nie wszystko, bo tutaj bardziej chodzi o działanie które nie koniecznie mnie oczarowało. Produkt strasznie wysusza, przez co czuję niesamowity dyskomfort, pieczenie, swędzenie - taki skutki uboczne nie często mi się zdarzają. Raczej toleruje większość tego typu preparatów.
-fajnie się pieni i jest wydajny- wystarczy niewielka ilość 
- mimo iż produkt fajnie się zapowiadał, niestety u mnie się nie sprawdził. Pewnie zużyję go jako mydło do rąk. 
-przystępna cena 8 zł 

Produkt otrzymałam dzięki uprzejmości sklepu.







22 komentarze:

  1. Szkoda, że produkt okazał się nie wypałem. :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie szkoda, bo akurat mi się pokończyły płyny i liczyłam na niego

      Usuń
  2. Ja jestem wierna Ziaji w tym temacie, jak zobaczyłam, ze jest on z Herbapolu, to pomyślałam, ze spróbuję czegoś nowego, ale oj jednak nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię od czasu sprawdzić coś nowego
      dla mnie ulubionym produktem jest soraya

      Usuń
  3. O dziwo jego wygląd mnie zachęcił, ale jesli wysusza to nie wyprobuje

    OdpowiedzUsuń
  4. nawet sam wygląd już nie jest zachęcający :)

    OdpowiedzUsuń
  5. hmmmm no dobrze wiedziec aby go nigdy nie kupowac :)) Ja uzywam z Nivea plynu do higieny intymnej i sobie chwale :)) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. szczerze? miałąm nadzieję na jakiś lepszy produkt, myślałam, że się po prostu sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez liczyłam ze będzie fajny, jednak bubel

      Usuń
  7. nie spotkałam się z nim jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Opakowanie ma paskudne, zniechęca do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja powiem szczerze, że mnie juz samo opakowanie odrzuciło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opakowanie jest proste, lecz nie zawsze to co ładne się sprawdza

      Usuń
  10. Ja mam często problemy intymne przy stosowaniu nieodpowiednich produktów, jak dotąd nie uczula mnie tylko Ziaja i Biały jeleń, pozostałe zawsze musiałam oddać komuś z rodziny:) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja osobiście uwielbiam soraya produkty

      Usuń
  11. Szkoda, że się nie sprawdził..

    OdpowiedzUsuń
  12. Biały Jeleń fantastycznie rozbudował swoją ofertę płynów i mydeł ale jednak jeśli chodzi o higienę intymną to zostaję wierna lactacydowi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O matko, w życiu nie miałam takich rewelacji, nawet po SLS

    OdpowiedzUsuń
  14. Skład niestety nie dla mnie, ale olej mnie zaciekawił i to bardzo!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.