Hybrydy kolejna próba :) Tym razem maluję z marką OULAC

Na pewno pamiętacie, jak pisała o uczuleniu na markę Semilac. Po tym incydencie nie odważyłam się na wykonanie kolejnej próby i wydałam prawie wszystkie ich produkty. Komfort, jaki daje hybryda, jest niesamowity, dlatego nie poprzestaję i cały czas poszukuję marki, którą moje paznokcie zaakceptują. Dlatego dzisiaj chciałabym Wam, krótko opowiedz o lakierach hybrydowych Oulac, które od niedawna testuję. Jeśli jesteście zainteresowani, to zapraszam do dalszej części wpisu. 
Moja opinia:
- Marka była mi nieznana i nigdy wcześniej o niej nie słyszałam. Zdecydowałam się a na jej wypróbowanie, ponieważ producent zapewnia, iż skład produktów hybrydowych Oulac nie powoduje uczulenia. Na razie pod względem uczulenia ciężko mi się wypowiadać, bo zbyt krótko ją testuję (około miesiąc), ale mam nadzieję, że wyniki będą pozytywne. Na razie nie zaobserwowałam długotrwałego dyskomfortu pod paznokciami. 
- Bogata paleta kolorystyczna – kolory klasyczne oraz brokatowe, neony, lakiery termiczne. 
- Mam 4 kolory, które nie mają nazw, tylko długie kilku cyfrowe numerki. Niestety kolory z wzornika dostępnego w internecie bardzo odbiegają od tego, co mamy w rzeczywistości, dlatego nie do końca jestem zadowolona ze swojego wyboru. Niektóre buteleczki na nakrętce mają, jakby próbnik lakieru, który też mocno różni się od zwartości. Tak jest np: w przypadku brązowego koloru. Na nakrętce mamy odcień kawy z mlekiem, a w środku brąz. Najbardziej podoba mi się kolor jasno bordowy i jak tylko zrobi się cieplej zaaplikuję sobie na pazurki. 
- Konsystencja lekko żelowa bazy i topu nie sprawia problemów podczas aplikacji. Nie rozlewa się po bokach, nie spływa i nie zalewa skórek. Kolory nie są już tak proste w obsłudze i trzeba poświecić im dłuższą chwilę uwagi. Czasem trzeba nałożyć trzy warstwy. 
- Trwałość w porównaniu z innymi markami jest taka sobie, bo już po kilku dniach hybryda ściera się u mnie z końcówek.
- Ściąganie hybrydy jest proste. Wystarczy nałożyć wacik z acetonem, odczekać chwilę i ściągnąć. 
- Cena około 30 zł za buteleczkę. Można kupić na allegro TUTAJOulacNails
Znacie markę Oulac? Jeśli tak napiszcie swoje wrażenia.

20 komentarzy:

  1. pierwsze widzę... ;) ale coś nie kuszą

    OdpowiedzUsuń
  2. Kompletnie nie znam, pierwszy raz słyszę.
    Niedługo mam zamiar mocno pogłębić się w temat hybryd, ale raczej zainwestuję w inną markę niż ta. :)

    Chcesz do wpadnij do mnie na bloga! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Och tyle tych marek że ciężko to ogarnąć. Ta jest mi kompletnie nieznana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam, ale mają podobne opakowania do hybryd z Aliexpress :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądem przypominają bluesky.
    Niestety firmy nie znam i słyszę o niej pierwszy raz.
    Duży plus, że schodzą pod acetonem. Duży minus za szybkie ścieranie się.
    W tej cenie to raczej nie kupiłabym kota w worku. Wolę tą kasę przeznaczyć na effective nails i jeszcze mi zostanie, a wiem że będę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ooo kolejna nowość hybrydowa. Nie znam

    OdpowiedzUsuń
  7. KOmpletnie nie znam ! Generalnie powiem szczerze że moja przygoda hybrydowa ogranicza się do pójścia do kosmetyczki ;) :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nawet nie wiedziałam o tych lakierach hybrydowych.

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwszy raz o nich słyszę :) szkoda, że trwałość taka sobie ;/ słyszałam, że semilaki dużo osób uczulają :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwsze słyszę o takiej firmie ;-) Szkoda, że trwałość taka kiepska, starte końcówki po kilku dniach to naprawdę słaby wynik jak na hybrydę

    OdpowiedzUsuń
  11. Marki nie znam, ale kolory na próbniku ładne, choć doczytałam że nie do końca zgodne z rzeczywistością ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pierwszy raz słyszę o tej marce :) U mnie na szczęście Semilac nie wyrządza żadnych szkód i jestem bardzo zadowolona z jakości ich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  13. nie znam firmy ;p ja teraz 2 raz nakładałam hybryde sama ;p haha post się pojawi za jakiś tydzień ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Buteleczki jak bluesky ;) 30 zł za buteleczkę, a jakość taka sobie? więc nie są dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie widziałam ich wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  16. jesteś pewna, że to semilaci cię wtedy uczulił a nie na przykład aceton ?
    PS. nie znam tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na pewno nie był to aceton.

      Usuń
  17. Nie słyszałam nigdy o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.