13 lis 2016

Farmona DERMISS - pielęgnacja która się LICZY. Pięć kroków w pielęgnacji.

Miesiąc temu pokazywałam Wam zajawkę nowej serii Dermiss marki Farmona. Dzisiaj przyszedł czas, aby napisać o niej coś więcej. Marka wykorzystując swoje wieloletnie doświadczenie, inspirując się rytualną azjatycką koncepcją pielęgnacji, stworzyła własny program prawidłowego dbania o piękno skóry. Wszystko fajnie pięknie wygląda, ale co jeśli któryś z punktów nie przypadnie nam do gustu? O tym min: dziś przeczytacie. Zapraszam.

Pierwszym krokiem skutecznej pielęgnacji skóry jest jej dokładny demakijaż i oczyszczenie. Zajmuje kilka minut, ale wykonany prawidłowo przynosi efekt czystej i pełnej blasku skóry. Jego zadaniem jest usunięcie makijażu, sebum i zanieczyszczeń, które nagromadziły się na skórze przez cały dzień, a także przygotowanie jej na działanie kolejno aplikowanych preparatów.
KROK 0’1 NUTRI CLEANSING kremowy olejek do demakijażu twarzy i oczu. 
Jeśli ktoś lubi wykonywać demakijaż przy pomocy olejków, to ten kosmetyk na pewno go zainteresuje. Konsystencja olejkowo - żelowa. Olejek rozpuszcza makijaż, a dodatkowo wykonany krótki masaż pozwoli utrzymać elastyczność skóry na dłużej. Niestety nie zmywa makijażu w 100%, pozostawia tłustą warstwę i dlatego należy wykonać krok 2. Zapach bardzo przyjemny. Ja fanką zmywania makijażu olejem nie jestem i nigdy nie będę. Tak jak nie lubię mleczek, tak też nie lubię olejków. Całe zmywanie dla mnie trwa zbyt długo, a zamglony obraz wcale mnie do tej metody nie przekonuje. Lubię przemywać twarz czystym olejem, gdy siedzę w domu i nie mam na sobie makijażu. Na co dzień preferuję żele do mycia twarzy, dzięki nim mam wrażenie, że moja skóra jest odpowiednio oczyszczona. 
Drugim krokiem perfekcyjnej pielęgnacji i zarazem wstępem do dalszych jej etapów jest przywrócenie skórze prawidłowego pH. Mycie skóry wodą znacząco wpływa na pogorszenie funkcji ochronnych i wysuszenie skóry, dlatego tak istotne jest stosowanie preparatów, które przywracają jej prawidłowy odczyn.
KROK 0’2 IDEAL BALANCER nawilżający płyn micelarny do twarzy i oczu. 
Jak pisałam wcześniej olejek nie zmywa naszego makijażu idealnie, bo po użyciu płynu micelarnego mój wacik był jeszcze brudny. Według mnie płyn micelarny jest najfajniejszym kosmetykiem z tej serii i najbardziej przypadł mi do gustu. Sięgam po niego bardzo często. Dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu z oka, nie podrażnia i nie powoduje żadnego dyskomfortu. Jako kosmetyk multifunkcyjny z powodzeniem zastąpi nam tonik i przywróci odpowiednie ph skóry. Nie wysusza i również przyjemnie i delikatnie pachnie. Dodatkowo opakowanie z pompką ułatwia higieniczną aplikację. 
Twoja skóra jest już czysta i świeża, ale pamiętaj że regularnie potrzebuje głębszego oczyszczenia. Stymulując proces złuszczania i regularnie usuwając martwe komórki naskórka, pozwalamy skórze zachować młodszy i zdrowszy wygląd.
KROK: 0’3 SOFT EXFOLIATION progresywny żel złuszczający z kwasem szikimowym.
Tego kosmetyku zupełnie nie rozumiem i nie wiem w jakim celu został stworzony. Okropny zapach nie zachęca do używania. Należy nałożyć grubą warstwę i trzymać około 5 minut. Po tym czasie należy zmyć, co przysparza wiele trudności, bo nie jest to wcale takie proste. Zaraz po aplikacji odczuwam lekkie szczypanie i pieczenie. Nie polecam nakładać na uszkodzoną skórę. Po zmyciu wyglądam jak burak w dosłownym tego słowa znaczeniu, a moja skóra jest podrażniona. Kolejne dwa kroki nie przynoszą ukojenia, dlatego mając cerę naczynkową odpuściłam sobie ten żel. 
Co prawda po użyciu skóra twarzy była gładka i przyjemna w dotyku, ale dyskomfort jaki odczułam w trakcie stosowania nie jest wart żadnego efektu. Żel należy stosować tyko wieczorem i według mnie, spokojnie raz w tygodniu wystarczy powtarzać zabieg złuszczania. 
Jeżeli po przebudzeniu Twoja skóra została już odświeżona i stonizowana, to pamiętaj o tym aby przygotować ją na cały dzień. W ciągu dnia nasza skóra narażona jest na szkodliwe działanie środowiska – zmiany temperatury, promieniowanie UV, wiatr.
0’4 ACTIVE REVOLU-C odbudowujący krem z witaminą C.
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to przepiękny, wykonany z grubego szkła słoiczek o stonowanej, ombre szacie graficznej. Przyznacie sami, że bardzo ładnie się prezentuje. Uwielbiam kremy z Farmony i czarna orchidea po dzień dzisiejszy jest moim ulubionym kremem do twarzy. Zużyłam kilka opakowań i nie znalazłam godnego następy. Po kremie odbudowującym spodziewałam się mocnego nawilżenia. Niestety trochę się zawiodłam, bo po zastosowaniu progresywnego żelu złuszczającego nie przyniósł mi wyczekiwanego ukojenia. Mam wrażenie, że moją skórę jeszcze bardziej podrażnił. Z tego co kojarzę produkty z witaminą C nie powinno stosować się po mocnym złuszczaniu i pewnie dlatego moja skóra źle zareagowała na całą kurację. Krem stosowany samoczynnie bez tego całego rytuału spisuje się u mnie dużo lepiej. Dobrze się wchłania i odpowiednio nawilża. Systematycznie stosowany wyrównuje koloryt i dodaje zmęczonej skórze blasku. Stosuję go na dzień pod makijaż. Można powiedzieć, że jest bezzapachowy. Producent zaleca wykonanie masażu. 
Twoja skóra codziennie dzielnie odpiera atak bodźców płynących do niej z zewnątrz, które znacząco wpływają na jej wygląd i kondycję. Dlatego aby wzmocni i zintensyfikować codzienną pielęgnacje warto dostarczyć skórze dodatkowej dawki skoncentrowanych składników aktywnych
KROK 0’5 VITAMIN BOOSTER restrukturyzująca kuracja z witaminą C pielęgnacja zaawansowana.
Ampułki mają wodnisto-oleistą konsystencję, ale całkiem dobrze nawilżają. Już po kilku użyciach skóra staje się promienna, gładka. Zapach dziwny, delikatny, bliżej nieokreślony. Jedna fiolka spokojnie wystarczy na 2-3 użycia. Po otwarciu należy przechowywać w lodówce max do 3 dni. Do zestawu dołączona jakby pipetka która nie spełnia swojego zadania i ciężko jej używać. Lepiej wylać bezpośrednio odrobinę na dłoń i zatkać buteleczkę. 

Podsumowując. Jak widać cały zestaw nie przypadł mi do gustu, a tylko pojedyncze produkty. Najfajniejszym kosmetykiem jest według mnie płyn micelarny. Krem do twarzy i ampułki na pewno zużyję do końca, bo podoba mi się jak po nich wygląda skóra. Reszta kosmetyków nie zdała egzaminu i już powędrowała w dobre ręce. Kosmetyki można stosować pojedynczo, bez całej kuracji lub tylko ten który najbardziej przypadł nam do gustu. 

Niewątpliwie cała seria pod względem wizualnym prezentuje się bardzo ładnie. Ciekawy design opakowań skusi na pewno niejedną osobę. 

16 komentarzy:

  1. mam balsam do ciała w spray'u z tej różowej serii i uwielbiam go!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znałam wcześniej tej serii z farmony, ale muszę przyznać, że po samym opakowaniu bym się skusiła na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jest ta linia :)

    U mnie wieloetapowe oczyszczanie wygląda trochę inaczej: micel, olejek, żel/mydło, co 2-3 dni peeling

    OdpowiedzUsuń
  4. RZECZYWIŚCIE WYGLĄD OPAKOWAŃ ZACHĘCA DO KUPNA. ALE PO TAKIEJ OPINII TEZ ZASTANOWIŁABYM SIĘ NAD ZAKUPEM CAŁEJ SERII. DOBRZE, ŻE JEST WPROST POWIEDZIANE JAK REAGOWAŁA SKÓRA PO UŻYCIU POSZCZEGÓLNYCH KOSMETYKOW.TAKA SZCZERA OPINIA JEST BEZCENNA.DZIĘKUJĘ

    OdpowiedzUsuń
  5. nie znam tych kosmetyków, jednak chęcią bym przetestowala ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa seria i na prawdę ładne opakowania :) Ciekawa jestem tego płynu micelarnego, ponieważ niektórzy piszą, że jest super, a niektórzy że piecze itp.

    OdpowiedzUsuń
  7. Te ampułki zaciekawiły mnie najbardziej ! Kurczę ta seria jakoś kojarzy mi sięz tołpą ;D nie wiem dlaczego ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kosmetyki wyglądają świetnie, natomiast najbardziej zaciekawiły mnie preparaty oczyszczające i złuszczający zel :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta marka idzie do przodu, super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cała seria wydaje się być bardzo ciekawa i mocno kusi...a czy słyszałyście o filtrze kąpielowo-prysznicowym z systemem kdf? U mnie super poprawił stan nawilżenia mojej skóry.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie poznam tę nowość Farmony, bo markę bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.