GLOV ON-THE-GO - rewolucja w demakijażu czy zwykły marketing?

Czasem upominki na spotkaniach blogerek okazują się całkiem fajne. Ja w jednej z toreb znalazłam rękawiczkę do zmywania makijażu Glov. Miałam na nią ochotę od dawna, więc bardzo się ucieszyłam z niej. Nie mogłam się powstrzymać i od razu musiałam wypróbować, dlatego fotki nie są najwyższych lotów, bo robione były w kiepskim świetle. Zapraszam na recenzję, bo wiele z Was czekało właśnie na nią.

GLOV on-the-go to rękawica do demakijażu zaprojektowana z myślą o aktywnych kobietach, ceniących sobie idealnie zadbaną skórę. Starannie usunie cały makijaż i oczyści twarz tylko za pomocą wody.Jej sekretem jest włókno stworzone w mikro-technologii. Dzięki elektrostatycznym właściwościom działa jak magnez na makijaż dokładnie go usuwając. Skóra pozostaje idealnie oczyszczona z makijażu oraz nadmiaru sebum. Testy dermatologiczne potwierdziły w 100% jej antyalergiczność. Rękawica jest przyjazna dla użytkowników soczewek oraz dla środowiska. Można ją stosować przez 3 miesiące. Po każdym użyciu należy umyć ją mydłem. Glov on-the-go to rękawica do demakijażu zaprojektowana z myślą o aktywnych kobietach, ceniących sobie idealnie zadbaną skórę. Starannie usunie cały makijaż i oczyści twarz tylko za pomocą wody.


Moja opinia: 
● Glov otrzymujemy zapakowany w kartonik. W środku mamy dodatkowe foliowe zabezpieczenie, które ochroni rękawiczkę przez wścibskimi łapskami potencjalnych macaczy. Szkoda, że producent nie wymyślił jakiegoś opakowania do przechowywania. 
● Rękawica rzeczywiście zmywa makijaż tylko za pomocą wody. Cały zabieg jest niesamowicie przyjemny, a zarazem delikatny. Czasem zmywając makijaż z oka za pomocą zwykłego płatka niepotrzebnie trzemy powiekę. Tutaj wystarczy kilka ruchów i wszystko schodzi. Gy mam mocniej pomalowane oko używam micela, ale zdarza się to bardzo rzadko. Dodatkowo ciepła woda łagodzi podrażnienia, więc oczy nie są zmęczone. Taki gadżet idealnie sprawdzi się dla osób mających problemy z alergią, gdy oczy pieką i łzawią. 
● Bardzo dobrze oczyszcza skórę twarzy i ściąga nadmiar sebum. Jeśli wykonamy demakijaż trochę mocniej działa trochę jak peeling. Skóra jest gładka, miła dotyku i dobrze oczyszczona. Przecierając twarz tonikiem na waciku nie pozostają żadne zanieczyszczania. 
● Praktyczny kształt idealnie dopasowuje się do mojej dłoni i w trakcie użytkowania z niej nie spada. 
● Jej sekretem jest włókno stworzone w mikro-technologii. Dzięki elektrostatycznym właściwościom działa jak magnez na makijaż dokładnie go usuwając. 
● Niestety nie jest to produkt idealny i jeśli nie zadbamy o niego odpowiednio możemy nabawić się problemów. Jak już pisałam wyżej rękawica idealnie ściąga wszystkie zanieczyszczenia z naszej twarzy. Cały ten brud, makijaż wygląda jakby przyssał się do naszej białej szmatki. Aby go usunąć nie wystarczy sama woda. Trzeba użyć mydła lub innego środka myjącego. Producent daje nam 3 miesiące na użytkowanie. Codziennie po demakijażu należy wyprać dobrze rękawicę. Zadziwiające jest to, że moja rękawica pomimo ciągłego użytkowania jest nadal czysta i nie przebarwiła się. Oczywiście po 2 miesiącach użytkowania nie jest już tak milutka, jak na początku, ale nadal działa. 
● Glov nie sprawdzi się u osób z problemami skórnymi typu trądzik. W tym wypadku lepiej użyć do zmywania wacika, niż produktu wielokrotnego użytku. 
● Glov na palec również jest fajny i dobrze się z nim pracuje. 
● Cena Glov on the go 39,90 Glov Qiuck Treat 14,90 
Miałam też okazję testować rękawicę z Livioon, ale ta już nie jest tak fajna jak glov. Co prawda zmywa makijaż, ale użytkowanie jej nie jest już tak wygodne. Jest dużo mniejsza i mieszczą się w niej tylko dwa palce, dlatego ciągle mi spada. Cena ta sama 39,90, a jest dużo mniejsza. 

Podsumowując: Jeśli zainteresował Was ten "gadżet", to polecam kupić i wypróbować. Ja jestem zadowolona, choć po zużyciu nie planuję ponownego zakupu z powodu ciągłego jej mycia. Czasem mam problem z jej przechowywaniem, bo przecież nie włożymy mokrego kawałka materiału do szuflady. Szkoda, że nie ma takich milusich jednorazowych szmatek. 

Ogólnie mówiąc fajny produkt i gdyby był tańszy, to mogłabym go nabyć drogą zakupu raz na 3 miesiące.

36 komentarzy:

  1. Keidyś może się skuszę już się nad nią zastanawiałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dawna ciekawi mnie ta rękawica, mam gabke konjac i także jest świetna do mycia twarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. W sumie zastanawiam się nad nią, kusi mnie od jakiegoś czasu, a wydatek 40 zł raz na 3 miesiące nie przeraża mnie tak bardzo. Na plus jest dla niej, że wystarczy woda, akurat mam dość wrażliwe oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie wiem czy by mi się chciało ją codziennie prać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. słyszałam o tej firmie już :) nawet oglądałam reportaż w telewizji o założycielkach Glov :) super sprawa

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam od pewnego czasu, ale używam sporadycznie. Spełnia swoja fuknkcję, ale to pranie po każdym użyciu jest niezbyt wygodne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zaiste nie jest to produkt idealny bo ma swoje wady (niedawno o nim pisałam), ale niewątpliwie innowacyjny i działa:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sama bym chciała taką rekawice, tylko wydawać tyle na gadżet co trzy miesiące to trochę sporo ;) ciekawe czy jeśli by się dobrze dbało o rękawice to czy by mogła być używana dłużej bo mi się wydaje że tak :)

    OdpowiedzUsuń
  9. czytałam o niej nie raz, ale nigdy nie kusiła mnie na tyle by ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie największy plus ma za zmywanie makijażu oczu samą wodą bez specjalnego tarcia. Nie mam też problemu z umyciem jej wodą z mydłem.

    OdpowiedzUsuń
  11. nie wierzę w cuda, ale chcę ją wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie kusi mnie na tyle, aby wydawać na nią tyle pieniędzy. Pewnie stosowałabym nieregularnie i tylko by leżała. Obecnie stawiam na oczyszczanie twarzy klasycznym żelem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo chciałabym wypróbować tą rękawicę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. mam palusznik, po 3 miesiącach słabo zmywa i wlałabym mieć dużą wersję

    OdpowiedzUsuń
  15. mam ochotę przetestować tym bardziej że jest już w Rossmanie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. No własnie gadżet wydaje się być fajny, aczkolwiek to mycie mnie przeraża..

    OdpowiedzUsuń
  17. intryguje mnie metoda demakijażu tą rękawiczką, ale nie wiem czy bym ją polubiła.. :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Cały czas zastanawiam się nad zakupem takiej rękawicy.

    OdpowiedzUsuń
  19. ciekawi mnie, ale na razie nie czuję,że jest bardzo niezbędny

    OdpowiedzUsuń
  20. Przy częstych wyjazdach się sprawdza,nie muszę targać płynów,toników,mleczek i płatków :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zastanawiam się nad jej kupnem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Dostałam taki na palec i całkiem fajnie się spisuje, ja zmywam tylko oczy i jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakoś nie odczuwam zbyt dużej potrzeby aby ją zakupić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Faktycznie, drogo, ale fajny gadżet :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja mam taką na palec i uważam, że to jeden wielki bubel. Żeby zmyć sam tusz muszę trzeć oko, co osłabia rzęsy, a ona zamiast zmywać rozmazuje wszystko. Na twarzy to samo, nie radzi sobie z azjatyckimi kremami BB ani Revlonem CS, po użyciu Glov micel ma jeszcze sporo roboty, bo płatek nie jest czysty :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Czytałam zachwycona dopóki nie przeczytałam, że nie nadaje się dla osób z trądzikiem. O losie...

    OdpowiedzUsuń
  27. Idealna na jakieś wyjazdy :) A ta na palec to już w ogóle. Gdy się jedzie na weekend to jest jak znalzł :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak dla mnie za dużo z nią zabawy. Wolę płatki kosmetyczne.

    OdpowiedzUsuń
  29. Kiedyś sobie ją wypróbuję, ciekawi mnie jakie to uczucie;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam i bardzo lubię, choć nie zawsze mam cierpliwość do niej ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam tą mini i jest ok ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.