Tytanowy Manicure „Nowość” w Polsce i na moich paznokciach.


Moje naturalne paznokcie są bardzo kłopotliwe i kapryśne. Ciężko je zapuścić, a jak już urosną utrzymanie ich wcale nie jest takie łatwe. Płytkę mam tłustą, dlatego żaden lakier nie utrzymuje się na niej zbyt długo. Mimo wszystko lubię je malować, ale mam zasadę:, jeśli maja być byle jak pomalowane, wolę ich w ogóle nie malować. Moja córkę ostatnio wszystko ciekawi, więc o precyzyjnym malowania nie ma mowy. Postanowiłam więc zrobić sobie na święta manicure tytanowy, który podobno utrzymuje się na paznokciach do 4 tygodni (zobaczymy) Czas przedświąteczny i świąteczny będzie najlepszym testem wytrzymałości. 
Artykuł ze strony SNS najjaśniej Wam to wytłumaczy i odpowie na nurtujące pytania.

Filmik instruktażowy krok po kroku na stronie producenta http://snspolska.pl/film/
Manicure tytanowy w Polsce pojawiał się na początku roku, dlatego w tytule nowość jest w cudzysłowie. Na Targach kosmetycznych w Krakowie spowodował wielkie zainteresowanie, ale nadal jest o nim cisza. Produktów do manicure tytanowego nie dostaniecie ot tak sobie w żadnym sklepie. SNS jest jedynym dystrybutorem produktów i aby je otrzymać/kupić trzeba zrobić kurs na wykonywanie. W kurs wliczony jest zestaw startowy do wykonywania manicure.


Na paznokciach nie miałam nigdy oprócz tipsów ( tylko raz na własny ślub) żadnych innych eksperymentów, więc ciężko mi się wypowiadać i porównywać np: z hybrydą. Czas wykonania około 45 minut. Nie używamy tutaj lampy, więc szybko i łatwo przebiega aplikacja. Tytanowy mani według kosmetyczek jest dużo cieńszy niż hybryda. Producent zapewnia, że dzięki tytanowi struktura naszych paznokci zmieni się, staną się silniejsze i mocne, dzięki witaminom, minerałom zawartym w proszku.


Można malować zwykłym lakierem, dlatego jednemu nadałam lakierem Orly świąteczny akcent. Myślę przemalować je wszystkie, bo dzięki tytanowi mój lakier na twardych pazurkach będzie trzymał się dłużej. Zwykły lakier można zmywać zmywaczem ale tylko bezacetonowym. Kolorystyka proszków jest bardzo duża i różnorodną. Są odcienie transparentne (jak mój) i odcienie z delikatnym brokatem. Ciężko określić jaki kolor wyjdzie na pazurkach ponieważ proszek jest mineralny. Inaczej wygląda w kubeczku, a inaczej prezentuje się na paznokciach. Kolor, który sobie wybrałam na pazurkach wygląda z bliska jakby miał w zatopione jakieś białe drobinki z piórek.

Metody ściągania:
- przy użyciu frezarki, bezinwazyjnie – najlepsza opcja, ( jeśli się ją posiada)
- acetonem ( forma okładu) – trzeba wiedzieć jak, żeby nie uszkodzić płytki paznokcia.
- za pomocą pilnika - mozolne spiłowanie powierzchni (tutaj też występuje ryzyko zniszczenia płytki)



Więcej informacji jak manicure się utrzymywał, jak wyglądał napisze za około 3 tygodnie. Oczywiście pod warunkiem, że tyle wytrzymam, bo już po 2 dniach odczuwam dyskomfort noszenia twardych paznokci. Uczucie, które mi towarzyszy, to ściąganie pod płytką i mogę śmiało porównać je do  odżywki 8w1 marki Eveline. Zobaczymy jeśli dyskomfort nie minie ściągnę tytanowe pazurki przy najbliższej okazji . Pewnie taki urok moich paznokci. :)

EDIT :link odnośnie efektów i moich spostrzeżeń po 2 tygodniach. 
http://gosiamysz.blogspot.com/2015/01/manicure-tytanowy-moje-spostrzezenia-po.html


33 komentarze:

  1. Czekam na Twoje wrażenia po 3 tygodniach ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety mieszkam daleko od Krakowa więc lipa :( Z chęcią wypróbowała bym tego cacka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W innych miastach na pewno też wykonują :)

      Usuń
  3. nigdy nie słyszałam o tytanowym manicure - ale na razie się pobawię hybrydami bo dostałam cały zestaw od Męża (a lampę od siostry) :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hybrydowy trochę niszczy płytke paznokcia ten wydaje się idealny dla osób które mają problemy z paznokciami i ich łamliwością

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz o tym słyszę. Chociaż sposoby ściągania niestety nie przypadły mi do gustu. Myślę, że niestety ale niszczą paznokieć nie mniej niż ściąganie hybrydy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściąganie według mnie nie jest chyba jakieś bardzo skomplikowane - zobaczymy

      Usuń
  6. Ciekawe jak będzie utrzymywał się ten manicure dłużej, bo kolor jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie kolor wyszedł średni. Wolałabym z brokatem.

      Usuń
  7. Strasznie ciekawa jestem Twoich wrażeń po dłuższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No ciekawe czy tyle wytrzyma;p

    OdpowiedzUsuń
  9. słyszałam u mojej kosmetyczki jak Panie go sobie chwaliły mnie wystarczają na razie hybrydy bo mam pod ręką siostrę z lampą ale chętnie kupiła bym jedno opakowanie na próbę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się tego zakupić ot tak w sklepie.
      Żeby dostać ich produkty trzeba zrobić kurs za około 800 zł i w tym jest zestaw startowy.

      Usuń
  10. może bym się skusiła skoro to w Krakowie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmmm ciekawa forma nakładania bez lampy,tylko to ściąganie trochę mnie martwi .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, ze nie będzie problemu :)

      Usuń
  12. ale super opcja! chyba się skuszę :D

    U mnie DIY pingwinka :D
    igaszanails.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem ciekawa jak będzie z tym ściąganiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie słyszałam o takich paznokciach. Ciekawe czy finalnie będziesz zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jestem ciekawa jak się będą trzymać, chętnie przeczytam Twoją relację z tych 4 tygodni noszenia (czy ile tam wytrzymią) :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie słyszałam o nim jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawa rzecz, ale ja lubię swoje paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe rozwiązanie, ale ja jednak wole swoje naturalne pazurki. ;)
    Pozdrawiam. :**

    OdpowiedzUsuń
  19. Też go uwielbiam, bo moje paznokcie też są bardzo wymagające;) Trzymał się u mnie 3 tygodnie i trzymałby się dłużej tylko odrosty były już na tyle widoczne, że postanowiłam go ściągnąć;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Hm... Ciekawe. Mi to wygląda na zwykły akryl :)
    Śmierdział ten płyn, który nakładała przed zanurzaniem w proszku?

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie nic nie śmierdziało :)
    Szybko sprawnie poszło :)
    Jestem puki co zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwsze slysze! Czekam na wrazenia! Uczucie sciagania np. przy akrylu oznacza zle nalozony akryl na paznokiec...
    Kurcze chyba bede musiala w koncu odwiedzic krakow...

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy o nim nie słyszałam, ale jestem pod wrażeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Gosia wiesz gdIe mozna zakupic zestaw startowy wraz z tym kursem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co się orientuję, to nie da się tego nigdzie zakupić - np w sklepie
      Zapisujesz się na kurs ( poszukaj na necie) płacisz 800 zł za kurs i po kursie, czy w trakcie kursu dostajesz zestaw startowy :)
      Tyle wiem, co mi kobieta opowiadała :)
      Mnie tytan nie podobał się, więc nie zagłębiałam więcej tego tematu

      Usuń
  25. Mialam zrobiony 'tytan' 29go kwietnia. Efekt super. Nic nie odpryskuje. Po 2 tygodniach lakier na palcu wskazującym pękł. Widać było tylko małą rysę. po tygodniu od pęknięcia cały lakier po prostu odpadł tak jak łupinka kiedy ściągamy ją z pistacji. Dzis jest 23 maja. odpadł mi wskazujący z drugiej strony (oprócz małego kawałka) i postanowiłam acetonem ściągnąć manicure. MASAKRA!! Ściągnięcie resztki z palca wskazującego zajęło mi z 15 minut a i tak nie zeszło do końca poza tym paznokieć wygląda okropnie. Zamaluję go jakimś lakierem i zapisuję się do kosmetyczki na ściąganie! Generalnie moje wrażenia super bo naprawdę nic nie odpryskuje, tylko ściągnąć samemu to poraża. Aha i jużpo 3 tygodniach lakier nie odpryskuje tylko powoli odkleja się od paznocki w miejscu gdzie odrasta nowy no i np. jak myjemy włosy to wchodzą one pod lakier!! Generalnie mówiąc bez zaprzyjaźnionej kosmetyczki blisko domu pomysł nie najlepszy. Joasia

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.