Natura Siberica Szampony rokitnikowe oczyszczający oraz maksymalna objętość


Koniec roku, więc czas najwyższy napisać wszystkie zaległe recenzje, dlatego fotki jeszcze w klimacie jesiennym. Myślę nad zrobieniem ulubieńców - odkryć kosmetycznych tego roku, ale zobaczymy, co mi z tego wyjdzie. Dzisiejsza notka będzie o dwóch szamponach Natura Siberica. Używam ich na przemian raz jeden raz drugi, dlatego ciężko wypowiedzieć się o każdym z osobna. Zapraszam na recenzję. 


Moja opinia: 
● Opakowanie wysokie, plastikowe typu "klik'. Konsystencja koloru pomarańczowego, dość gęsta i trudno wychodzi z niewielkiego otworka przez co butelka staje się niewygodna i bardzo niepraktyczna. Pod koniec pewnie będzie nie lada problem z wydobyciem resztek.
● Zapach przyjemny świeży jakby cytrusowy. Wyczuwalny podczas aplikacji, ale na włosach już nie.
● Bardzo dobrze się pieni, a spływająca woda jest pomarańczowa i wygląda jakbyśmy miały brudne włosy :D 
● Fajnie oczyszczają, nie plączą włosów, choć czasami stosuje odżywkę po. Włosy są gładkie, puszyste i miłe w dotyku. Nie powoduje swędzenia i nie podrażnia wrażliwego skalpu.
● Dzięki zamiennemu stosowaniu tych dwóch szamponów moje włosy dłużej pozostają świeże. Posiadam jeszcze wersję nawilżającą, ale nie przypadała mi do gustu.
● Szampony dostępne w kilku wersjach: z efektem laminowania do włosów zniszczonych, głębokie oczyszczanie i pielęgnacja, intensywne nawilżenie, maksymalna objętość.
● Wydajny opakowanie 400ml wystarczy na długo Cena 20 zł tutaj Polecam


23 komentarze:

  1. robi to co szampon musi, bez fajerwerków ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy szampon :)chętnie bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam o nim, ale chyba się skuszę w najbliższym czasie. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę coś kiedyś wypróbować od nich do włosów :) kiedyś... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo zaciekawił mnie ten produkt i chyba się skuszę do zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Opakowania przyciągają wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobra cena za taką pojemność.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam z NS spray rokitnikowy, ale jeszcze nie miałam okazji go użyć :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W sumie mjie kusi aby go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jakoś nie mogę trafić na dobre rosyjskie kosmetyki do włosów:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo interesuje mnie ten szampon oczyszczający. Jestem ciekawa jak wpływa na wypłukiwanie się farby z włosów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Opakowanie faktycznie trochę zniechęca :/ Ale dla efektu objętości można się przemóc ;P

    OdpowiedzUsuń
  13. czytałam już gdzieś na ich temat, że są całkiem fajne. cena jest przyzwoita, więc może i ja skusze się na nie :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mi tam nie przeszkadza w tych kosmetykach ich otwarcie typu kilk :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy ich jeszcze nie miałam ale wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Taka cena za taka pojemnosc jest bardzo dobra!
    Moze w koncu wyprobuje cos innego niz tylko Avonowskie szapmony ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z rosyjskich szamponów najlepiej wspominam właśnie takie z zawartością oleju rokitnikowego, ale tych z Natura Siberica nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Planuję go wypróbować ;) Dobrze, że wspomniałaś o pomarańczowej wodzie - mogłabym się wystraszyć na tai widok ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajna cena :)
    http://kosme-teria.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.