LOVELY tusz do rzęs CURLING PUMP UP - czy on na prawdę jest taki idealny ?

O tym tuszu słyszała pewnie nie jedna z Was i wcale się nie pomylę stwierdzeniem, że pewnie już każda go chociaż raz miała. Zawsze gdy w drogeriach była promocja zbierałam się z zamiarem zakupu ale, nigdy nie mogłam utrafić albo, po prostu wygląd przyprawiał o mdłości. Akurat robiłam zamówienie w sklepie on-line, więc wrzuciłam do koszyka słynny tusz, aby się przekonać jak to z, nim jest.



PUMP UP - PODKRĘĆ SPOJRZENIE
Idealnie wytuszowane rzęsy, piękne spojrzenie to cel naszego codziennego makijażu. Dzięki tej maskarze bez  użycia zalotki przygotujesz zniewalający makijaż każdego dnia. Rzęsy będą podkręcone i podniesione. Specjalna wyprofilowana sylikonowa szczoteczka w maskarze Pump up pozwoli Ci na precyzyjną stylizację rzęs i dokładne ich rozczesanie


Moja opinia:
-żółte wąskie, opakowanie, szczoteczka silikonowa dość dziwny kształt. Po oględzinach niestety sceptycznie podeszłam do tuszu. Nie przepadam za wydziwianymi szczoteczkami, zdecydowanie wolę klasyczne kształty
-tusz otrzymałam świeży i nie otwierany, wiec jego konsystencja jest mokra, dość dużo nabiera się na szczoteczkę i moje długie rzęsy przy pierwszej warstwie skleja. Po nałożeniu drugiej warstwy efekt jest dużo lepszy 
-ogólnie tusz bardzo fajny, jednak raczej do precyzyjnego makijażu, któremu trzeba poświecić chwilę uwagi, wtedy nasze rzęsy będą dobrze rozdzielone.Tak, na co dzień w szybkim malowaniu na moich rzęsach niestety, ale się nie sprawdzi, chyba że trochę podeschnie 
-ładny czarny kolor, fajnie podkreśla rzęsy, szybko schnie dzięki czemu nie odbija się na powiece, nie kruszy się i nie osypuje w ciągu dnia, dobrze się go zmywa  
-nie zauważyłam jakiegoś szczególnego pogrubienia i podkręcenia 
-przystępna cena, która przemawia na jego korzyść - warto wypróbować, jednak zdecydowanie nie dorównał mojemu maybeline colsosal 100% black, który jak do tej pory jest dla mnie najlepszy.

-cena 8.90 w sklepie Dobrarada TUTAJ
macie pewność, że wasze produkty będą świeże i nie otwierane, więc polecam sklep.

44 komentarze:

  1. Miałam i bardzo go polubiłam, chociaż zgadzam się, że jest jeszcze lepszy jak troszkę zgęstnieje. Lubię taki mocniejszy efekt na rzęsach i po dwóch warstwach efekt dla mnie był zadowalający. Jak dla mnie bardzo fajny tusz za grosze, sprawdzał się u mnie równie dobrze jak produkty z wyższej półki. Co ciekawe Miss Sporty ma bardzo podobny tusz z identyczną szczoteczką, ale nie sprawdzał się tak dobrze i szybko zgęstniał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mogę się do niego przekonać. Tusz jest głównym elementem mojego codziennego makijażu i ten dla mnie daje zdecydowanie za delikatny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  3. Za tą cenę chyba spróbuję:).

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja go lubię, to mój ulubiony. Szczoteczka wymaga trochę uwagi, ale efekt jest tego wart. Żadną inną nie udało mi się tak unieść rzęs.

    Nie wiedziałam tylko że można go dostać online! I to rzeczywiście zaleta, bo w Rossmannie łatwo jest trafić na taki, który już był odkręcany. Aż chyba sobie zrobię zapas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak do tej pory to mój ulubiony tusz :) Używam go na co dzień, ładnie unosi rzęsy i fajnie się prezentuje z grubszą kreską eyelinera. Nawet siostra mi go podkradała i stwierdziła, że musi taki mieć, więc ostatnio ją w niego zaopatrzyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam o nim wiele pozytywnych opinii ,ciekawy tusz,ciekawe jak by się sprawdził na moich rzęsach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam go , ale czeka na swoją kolej : (

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam tego akurat, ale osobiście nie mam przekonania do takich tuszy bo dla mnie zbyt szybko zastygają :(

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja właśnie go nie miałam, może kiedyś się skuszę :). Ząbki szczoteczki mi pasują. Na razie mam całkiem nowy tusz więc minie trochę czasu zanim nowy będę szukać.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja uwielbiam maskare z Loreala :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam. Ze zdjęć widać że nie pogrubia i nie podkręca za bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja go jeszcze nie miałam, ale lubię większy efekt WOW :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mój HIT ;) stosuję od lat i wieloma punkami mnie zaskoczyłaś ;p Szczoteczka nie jest dziwna- tak po prostu wyglądają szczoteczki, których zadaniem jest podkręcenie rzęs ;p Poza tym, do precyzyjnego makijażu duuuużo mi brakuje umiejętności, jednak samo malowanie nie sprawia mi żadnych kłopotów ani przy pierwszej, ani drugiej warstwie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. precyzyjny nie znaczy zaawansowany, ale powolny taki gdzie na wykonanie makijażu ma się czas
      Ja mam długie rzęsy, które łatwo skleić i tak się tutaj dzieje

      Usuń
  14. Nie rozumiem uwielbienia dla tego tuszu:/ Jest dla mnie bardzo średni i nie robi efektu wow...

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam ale dużo o nim słyszałam:) ja już znalazłam swoje ulubione tusze i nie zamierzam zmieniać;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam go na liście zakupowej, lubię Wibo zielony tusz i niebieski :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj ja za nim nie przepadam zdecydowanie wole tusz lovely spectaculary me ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę go w końcu kupić, ale mam jeszcze trzy tusze w kolejce do zużycia...

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam go!! :) Wspaniale wydłużał mi rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo lubię ten tusz, znacznie bardziej niż colossala.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie dla mnie zdecydowanie wole maybeline colosal

    OdpowiedzUsuń
  22. O świetnie, nie wiedziałam, ze można go dostać online! Mnie przypadł do gustu, chociaż wolę Wonder Lash od Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nawet mnie specjalnie nie ciągnie do wypróbowania go, bo na promocjach, dokładając 10 zł, mam ulubione tusze z Maybelline ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam i nie chce mieć. Jakoś żadne recenzje, nawet te najlepsze nie przemawiają do mnie.

    Kasieńka

    OdpowiedzUsuń
  25. A dla mnie za tą cenę chętnie go wypróbueje.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam jeszcze z nim styczności:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wolę tradycyjne szczoteczki dlatego nie jakoś nie mam większej ochoty na wypróbowanie tego tuszu :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziś właśnie ją kupiłam! :D Od jutra zaczynam testy i mam nadzieję, że się nie zawiodę :D.

    OdpowiedzUsuń
  29. miałam go, był dobry jednak ja wole tradycyjne szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie miałam. Raczej nie przepadam za tanimi tuszami a to dlatego, że w większości powodują u mnie uczulenie i szybko się kruszą i zasychają. Ja od kilku dobrych miesięcy mam ten z RevitaLash. Od kilku dni też z Eveline, własnie jestem w fazie testów.

    OdpowiedzUsuń
  31. Miałam go kilka razy i całkiem fajnie się sprawdzał, efekt na co dzień był dla mnie wystarczający ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. osobiście mnie się nie podoba on na moich rzęsach. próbowałam. Na zdjęciu wyżej wygląda dobrze i pasuje do oczu.
    Zapraszam na nową słodką notkę :)
    http://pastelowe-niebox.blogspot.com/2014/04/fruits-with-chocolate.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  33. kupiłam go, ale na razie czeka aż wykończę inne opakowania :P

    OdpowiedzUsuń
  34. dobra cena ;) wiec może się skuszę mimo, ze silikonowa szczoteczka :)

    OdpowiedzUsuń
  35. U mnie te tusze Lovely/Wibo się nie sprawdzają niestety..

    OdpowiedzUsuń
  36. czytałam o niej bardzo dużo dobrych opinii i kiedyś ją raczej kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Cieszę się, z powodu Twojej uwagi o świeżości tuszu :)
    Rzeczywiście jeśli chodzi o WIBO, lovely i inne kosmetyki - zamawiamy niewielkie partie ale bardzo często, mamy przez to gwarancję, że wszystko jest świeże i niedawno wyprodukowane. No a że nie otwierane - wiadomo :)
    Nie mamy stacjonarnych Klientek, więc nikt nie otwiera kosmetyków i nie próbuje.

    OdpowiedzUsuń
  38. uzywałam raz i sie nie polubiliśmy :(

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam ten tusz, jak dla mnie jest bardzo dobry. Używam już długo i na pewno kupię go teraz podczas promocji w Rossmannie.

    :*

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem go bardzo ciekawa, przy okazji promocji Rossmanowskiej na pewno go kupię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.