19 lut 2017

KOBO GLASS SHINE SMOOTHING LIP GLOSS - Błyszczyk dający efekt lustra.

Moda na matowe pomadki nie przemija. Cały czas producenci prześcigają się w tworzeniu nowych formuł i konsystencji. Kobo nie zapomniało też o fankach błyszczyków i marka wypuściła na początku roku 6 cukierkowych odcieni. Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy i na co dzień preferuję błyszczyk. Jeśli też lubicie, gdy wasze usta błyszczą, to zapraszam na wpis. 
Błyszczyk do ust dający efekt lustrzanego połysku. Zawarte w formule woski, olejki oraz polimery nawilżają usta i dają natychmiastowy efekt wygładzenia.

101 Glam Nude,102 Frozen Tulip, 103 Desired Carmine,104 Ruby Cloud,105 Lechee Delight,106 Coral Star

Lubię błyszczyki, które już przy pierwszej warstwie ładnie i bezproblemowo pokrywają usta delikatny, błyszczącym kolorem. Niestety tutaj tego nie ma i mogłabym w nieskończoność maczać pędzelek w tubce, a i tak nie otrzymuję zadowalającego efektu. Nabiera się zbyt mała ilość, a pędzelek jest taki jakby suchy. Po prostu ten produkt nijak nie klei się równo do moich ust. Każda kolejna warstwa też niczego nie zmienia. Błyszczyki podarowałam mało wymagającej koleżance i ta jest nimi zachwycona. Jak widzicie co osoba, to inna opinia. Każdy ma inne wymagania i oczekiwania. Jedynym plusem tych błyszczyków jest przyjemny smak i cukierkowy zapach. Na ręce ładnie się prezentują, na moich ustach kiepsko. Cena około 15 zł Drogerie Natura. 


Kto lubi błyszczyki ? Przyznawać się szybko :D

21 komentarzy:

  1. Ładne kolory chodź ja już zapomniałam o błyszczykach. Tylko maty! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. szkoda, że nie są matowe, odzwyczaiłam się od takich błyszczących pomadek ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba bym nie zadowolona z tych produktów :(

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię, choć częściej matowe używam ostatnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja lubię czasami użyć błyszczyka, ale trochę denerwuje mnie, że wszędzie zostawia ślady :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś bardzo często sięgałam po takie iskrzące błyszczyki, ale ostatnio stawiam na maty.

    OdpowiedzUsuń
  7. chyba by mnie nie zachwyciły :)

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie błyszczyki raczej poszły w odstawkę na rzecz matowych produktów do ust. Chociaż czasem lubię sięgnąć po coś delikatniejszego..

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiedyś malowałam się błyszczykami namiętnie i to z takim wielkim drobinami brokatu. Totalna masarka ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie przepadam za błyszczykami, ale kolor 105 mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kolorki ładne, ale też mi nie przypadły do gustu. Matowe lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  12. nie jestem ich fanką zdecydowanie wole matowe pozycje :) ale wyglądają fajnie

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej nie moja bajka ;) Bynajmniej taka forma błyszczyku. Bo posiadam z Celi i tamte mają fajne krycie, te widzę nie do końca.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jednak pozostaję wierna matowym produktom do ust :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam ostatnio faze na błyszczyki, ale zimowa pora nie sprzyja, bo usta przyklejają sie do szalika :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.