6 sie 2015

Astor SEDUCTION CODES N°2 tusz pogrubiający i podkręcający rzęsy.

Lubię testować z portalem ofeminin.pl. W piątek przyszło moje zaproszenie na usługę Loreal Pro Fiber. Jestem niesamowicie ciekawa efektów i na pewno napiszę coś więcej na blogu. Umówiłam się na niedzielę, a teraz chciałabym Wam napisać słów kilka o tuszu do rzęs marki Astor. Byłam niesamowicie ciekawa szczoteczki, dlatego bez zastanowienie zgłosiłam się do testów i wybrałam N°2. Dodatkowo producent obiecuje pogrubienie i podkręcenie, ale czy na pewno tak jest?


SEDUCTION CODES N°2 VOLUME & CURVE MASCARA BLACK
Maskara nadająca zachwycającą objętość i podkreślenie.
Pogrubione i podkreślone rzęsy
Niesamowite uniesienie
Efekt podkręconych, sztucznych rzęs
Nie rozmazuje się
Nie tworzy grudek




Moja opinia: 

● Opakowanie bardzo mi się podoba. Kobiece i zdecydowanie wyróżniające się na tle innych mascar. Po przejechaniu palcem wyczuwam wypukle zdobienia, a motyw koronki dodaje uroku. Dziewczyny pisały, że opakowanie obklejone jest naklejką, która przy dłuższym użytkowania potrafi się odkleić.
● Wielka, tradycyjna szczoteczka, delikatnie zaokrąglona na końcu. Koniecznie trzeba przyzwyczaić się do jej obsługi, bo nieraz zdarzyło mi się wymalować górną powiekę. Raczej dla osób spieszących się, potrzebujących natychmiastowego efektu nie będzie odpowiednia. Wymaga chwili skupienia i precyzji. Dolne rzęsy maluje się nią okropnie i zdecydowanie wolę użyć w tym celu innej, mniejszej szczoteczki, niż potem poprawiać.
● Ładnie rozczesuje rzęsy i ich nie skleja, ale w sumie nie wiem od czego to zależy, bo raz efekt podoba mi się, a innym razem nie i muszę trochę rozczesać.
● Czas schnięcia średni, co nie jest fajne, ani komfortowe. W ciągu dnia tusz nie osypuje się i nie rozmazuje. 
● Tusz ładnie pokrywa rzęsy, podkreśla, pogrubia je, ale podkręcenia nie zauważyłam. Mam proste rzęsy i bez zalotki pokręcenia nie uzyskam. 
● Nie podrażnia oczu. Dobrze się zmywa, choć trzeba poświecić na demakijaż chwilę uwagi . 
● Cena około 30 zł

Mam mieszane odczucia - raz go lubię, a  innym razem muszę przeczesać czystą szczoteczką w celu rozdzielenia. 

28 komentarzy:

  1. Raczej się nie skuszę na ten tusz

    OdpowiedzUsuń
  2. Hm, na Twoich rzęsach ładnie wygląda, ale myślę, że u mnie by się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba bym się na niego nie skusiła, za mały efekt wow daje :-) ja lubię jak tusz daje efekt sztucznych rzęs :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna recenzja, nigdy nie miałam tego tuszu.

    Zapraszam do mnie na rozdanie jak i na inne posty:
    http://www.matiaga.blogspot.com/2015/07/swimwears-znu-giveaway.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczota fajna, ja mam tusz z Bourjois teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna szczotka. Cociaż przyznam się, że spodziewałam się większego efektu na rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja go nawet polubiłam, obawiałam się podrażnienia oczu, ale na szczęście takiego nie było.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tusz wydaje się interesujący :) ale i tak najbardziej zazdroszczę usługi Loreal, ja się nawet nie zgłaszałam do testów bo nie było mojego miasta niestety. Czekam zatem na relację z tego zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie do końca jestem przekonana

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie szczotki, ale ten tusz jakoś mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam podobne odczucia do tej maskary :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam inną wersję tego tuszu i też mieszane uczucia - u mnie również raz daje super efekt, a raz się męczę, bo mi skleja rzęsy. :) To wina nieco słabej szczoteczki niestety. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. efekt nie jest jakoś powalajacy

    OdpowiedzUsuń
  14. Szczoteczka fajna ;) a tusz.. taki sobie ;|

    OdpowiedzUsuń
  15. efekt może nie jest wow :) ale na co dzień całkiem spoko

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mialam tuszy z tej firmy, ale na pewno ogorkowy z rimmel chcę wyprobować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. swietna recenzja, a tusz wyglada calkiem, calkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda ładnie, ale mimo to na razie się nie skuszę. Trwam przy Rimmelu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Opakowanie śliczne. Jednak po Twojej recenzji wiem, że to tusz nie dla mnie. Głównie ze względu na szczoteczkę i obawę wymazania górnej powieki. Mam dosyć długie rzęsy i często mi się to zdarza zapaćkać powiekę, muszę na to uważać. Najlepsze są dla mnie niezbyt duże, silikonowe szczoteczki.

    OdpowiedzUsuń
  20. no niestety efekt mnie nie powalił :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Tusz może wygląda ładnie ale szczotka nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mam zawsze problemy z takimi szczoteczkami :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.