7 kwi 2014

In Favit baby witamina D3 oraz witamina C - suplementy diety dla Twojego dziecka


Na spotkaniu blogerek otrzymałam takie o to witaminki i powiem tak: szkoda, że nie widziałam o ich istnieniu zaraz po urodzeniu dziecka. Ich aplikacja nie sprawia żadnego problemu a dziecko samo prosi się o witaminkę z rana. Może w to nie uwierzycie, ale mojej córci obrazki na opakowania tak przypadły do gustu, że gdy zapomniałam jej podać witaminkę sama wołała dzidzi :). Więc coś w tym jest. Niestety nie znalazłam produktu w aptekach których byłam i tu jest wielki minus. 



 Witamina C bardzo dobrze wszystkim znana, nie trzeba tu przytaczać ile pozytywnych właściwości posiada. Smak witaminki jest rewelacyjny nie za kwaśny, nie za słodki. Wcale się nie dziwię, że maluch ją uwielbiał. Kupiłam ostatnio w aptece inną, innej firmy jest tak kwaśna, że ja nie daję radę a co dopiero dzidzia. Do aplikacji mamy malutką strzykawkę która daje radę nawet przy zaciśniętych ząbkach, bo jest niewielkich rozmiarów. Ale przez całe opakowanie nie było takiej sytuacji, że dziecko nie chciało witaminki.
-cena około 7 zł


Kolejnym suplementem jest witamina D3, która jest niezwykle ważna, w celu rozwoju prawidłowej postawy dziecka. Ja cały czas dostwałam od Pani doktor kapsułki twist-of i same problemy tylko z tym były. Tutaj nie ma żadnych wygodny aplikator, który wystarczy tylko nacisnąć sprawia, że nic się nie zmarnuje, nic nie wyleje i cała zawartość kropelki trafi bezpośrednio do ust malucha.
- cena około 12zł

więcej o produktach można poczytać tutaj

w sprzedaży są również lizaki 

Polecam wygodne, praktyczne, smaczne i szybko się skończyły 

6 komentarzy:

  1. Fajne witaminki dla maluchów

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne witaminki. Ja używam twist-off, które kupuję w aptece, ale są bardzo nieporęczne, raz nawet udało mi się celnąć w swoje oko przy otwieraniu :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie podpiernikowymniebem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, ze znalazlas idealne witaminki dla corci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak myłam mała to rodzice kupowali mi Marsjanki, uwielbiałam! ;)
    Tych nie znam, a maluszka jeszcze nie mam więc szybko nie kupię :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że znalazłaś coś co się sprawdza:) Ja nie mam dzieci:))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.