BingoSpa mega aktywny krem pielęgnacyjny Nie dla mnie

Korzystając z chwili czasu wstawiam post kremu do twarzy który dostałam w ramach współpracy z Bingo Spa. Akurat tak się złożyło że pokończyły mi się kremy do twarzy więc wybrałam sobie właśnie ten krem do testów . Co niestety okazało się kiepskim wyborem ponieważ w ostatnim czasie stawiam na bardziej naturalne kosmetyki a ten krem nim nie jest.
Pod postem o kremie do szyi i dekoltu wiele z was zwróciło mi uwagę na skład co dla mnie jest czarną magią ale nie zostało to bez odzewu w mojej głowie. Co tak was zaniepokoiło zaczęłam się zastanawiać. Zresztą na spotkaniu blogerek jedna z obecnych tam dziewczyn miała w łapkach krem ze złotem koloidalnym i po przeczytaniu składu odłożyła go ze nie ciekawą miną hmm 

Ale skoro zgodziłam się na współpracę więc kremik przetestowałam i piszę co o nim sadzę zapraszam do lektury

Producent pisze:szybka regeneracja i poprawa kondycji każdego rodzaju cery megabogata receptura z Pheohydrane® - algowym kompleksem aminokwasów, ekstraktem z owoców Noni, masłem Shea, witaminą E i D-panthenolem.
Unikatowa receptura kremu BingoSpa regeneruje i odżywia skórę. Krem BingoSpa zapewnia intensywną regenerację skóry, głęboko odżywia, dostarczając skórze wiele cennych składników odpowiadających za jej piękny i zdrowy wygląd.
Składniki odpowiedzialne za efektywność MEGAaktywnego kremu BingoSpa:
 Pheohydrane ® - jego skuteczność wynika z połączenia działania aminokwasów zawartych w mikroalgach, bogatej w sole mineralne morskiej wodzie i polisacharydów o wysokiej masie cząsteczkowej. Pierwsze dwa składniki powodują natychmiastowy efekt nawilżenia skóry, trzeci zaś składnik tworzy na powierzchni naskórka cienką warstwę zmniejszającą utratę wody.
 witamina E - zwana "witaminą młodości". Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za procesy starzenia się skóry, przez co opóźnia powstawanie zmarszczek. Chroni przed zniszczeniem lipidy naskórka oraz kolagenowe i elastynowe włókna skóry.
 masło Shea - wnika do głębokich warstw skóry, odżywia ją, nawilża i wygładza. Chroni zarówno przed działaniem promieni słonecznych jak i przedwczesnym starzeniem się. Ma także działanie antybakteryjne, przeciwzmarszczkowe, łagodzi podrażnienia i poprawia koloryt skóry. Jest bogate w witaminy A, E i F.
 D-panthenol - łatwo wchłania się przez naskórek. Działa aktywizująco na podziały komórek naskórka, przyspieszając gojenie i łagodząc podrażnienia, nawilża i zmiękcza naskórek. Poprawia strukturę naskórka, działa osłaniająco, stymuluje powstawanie nabłonka, działa przeciwzapalnie, poprawia i podwyższa wilgotność skóry - sucha skóra staje się gładka i elastyczna.
 Morinda citifolia (wyciąg z owocu Noni) - jest bardzo bogatym źródłem przeciwutleniaczy, które przeciwdziałają wolnorodnikowym uszkodzeniom komórek, powodowanym przez promieniowanie UV czy czynniki środowiskowe. Noni zawiera również dużą ilość kwasu linolowego, który działa odżywczo na skóre. Składniki te, w połączeniu z innymi substancjami aktywnymi owoców Noni (np. węglowodanami), powodują ochronne działanie na stratum corneum.
MEGAaktywny krem BingoSpa doskonale się wchłania, daje uczucie trwałego, nieustającego nawilżenia i sprawia, że skóra  odzyskuje zdrowy i wypoczęty wygląd, jest zregenerowana, elastyczna i świeża.


Opakowanie i zapach: nie lubię w kremach jak mają taką sama szatę graficzną niczym się nie wyróżniają co bardzo mnie denerwuje: Zawsze muszę przeczytać co pisze na opakowaniu np jeśli mam kilka kremów. Konsystencja bardzo delikatna przyjemna świetnie się rozprowadza. Zapach przepiękny taki świeży jak cukierki owocowe super mogłabym go wąchać cały dzień. Po nałożeniu ulatnia się więc nie jest ona nachalny. 

Skład: o nim opowiem na końcu co prawda nie będzie to profesjonalna ocena ale moja subiektywna:
Podsumowanie: producent bardzo ładnie pisze o kremiku ale czy to jest prawda ? Kremik sprawia że  skora jest nawilżona odżywiona i mega gładka. Zapach sprawia że z chęcią po niego sięgamy i przyjemnie się stosuje. Na początku była zadowolona jednak po pewnym czasie zaczęły pojawiać się podskórne problemy wypryski i zaprzestałam stosować. W ostatnim czasie u mnie problemy trądzikowe zdarzają się bardzo rzadko i z reguły jest to jeden niewielki góra 2 nieprzyjacielów. A tu nagle cala armia :(
Krem polecam do suchej skóry dla osób którym wszystko jedno jaki krem ma skład ja osobiście wolę coś bardziej naturalnego:)

Co ma znaczyć również napis "nie stosować w przypadku uczulenie ana którykolwiek ze składników"
a jeśli nie wiemy na co jesteśmy uczulone co wtedy ?


Na koniec zrobiłam porównanie składowe 2 kremów już na samym początku widać ze skład  niewiele się rożni mimo tego ze jeden krem jest do twarzy drugi do szyj i dekoltu. Zobaczcie sami 

Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie ale sprawdzając każdy składnik pojedynczo w internecie nie znalazłam w tym kremie żadnego składnika naturalnie odżywczego. Same chemiczne składniki co sprawiło że mój entuzjazm prysł jak bańka mydlana 
Kremik wykorzystam do rąk lub ciała bo fajnie nawilża i pachnie  ale na pewno na twarz nie będę go nakładać wolę bardziej naturalne produkty.

Co wy myślicie na ten temat czy wszystko wam jedno co nakładacie na swoją buźkę czy staracie się zwracać uwagę na wybierane przez siebie produkty?


26 komentarzy:

  1. też przestałam używać drogeryjnych kremów, a zwłaszcza tych z dodatkiem parafiny

    OdpowiedzUsuń
  2. uuu, parabeny, nic dobrego... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jako profesjonalista z branży mogę powiedzieć, że parabeny to najlepiej przebadane składniki konserwujące. KAŻDY produkt musi być jakoś zakonserwowany. Jeśli nie ma tego na etykiecie wyszczególnione jako osobny składnik (tak jak jest na etykiecie zamieszczonej w recenzji) to konserwanty znajdują się w składnikach kremu. Wtedy nie masz ŻADNEJ informacji co nakładasz na buzię.

      Usuń
  3. Patrząc na skład, skutecznie mnie zniechęcił. Niedawno myślałam że go kupię ale mam tak wrażliwą cerę że taka chemia nie dla mnie. Olejek arganowy w drugim kremie jest bliżej końca niż początku więc co to za rarytas. Alkohol wolę wewnętrznie stosować a parafina brrr, odrzuca mnie. Dzięki za świetną recenzję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie ja tez byłam napalona na te kremy ale niestety nie dla mnie o tak alkohol lepiej wewnętrznie niż zewnętrznie słuszna sugestia

      Usuń
    2. W tym kremie nie ma alkoholu ;) takiego w jakiej postaci go pojmujecie ;)

      Usuń
    3. koleżanka powiedziała to w sposób bardziej humorystyczny niż analizujacy skład

      Usuń
  4. Ja się na składach też nie znam, powoli próbuję się zaznajamiać, ale nie idzie mi to za dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  5. w sumie fajnie, ze go kreatywnie wykorzystasz, np. do rąk, tez tak czasem robię, gdy nie jestem przekonana czy dany kosmetyk zastosować na bądź, co bądź delikatną skórę twarzy, choć ostatnio podkradłam mamie krem do rąk z taką samą długą listą parabenów...jakoś po wczytaniu się w skład nie mogłam go stosować nawet na dłonie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez tak jakoś nawet do rąk mam opory

      Usuń
  6. Jejku jak ja się cieszę, że podeszłaś do tego w taki sposób! Mądrze i z głową! Jesli mogę polecić krem do twarzy/pod oczy/na szyję - dekolt/ciało to Cetaphil. Poleciła mi go dermatolog i jest to krem nawilżający. Dodać można do niego kroplę olejku arganowego, lub krople kwasu hialuronowego lub witaminę E, lub cokolwiek innego.

    Niestety wiele kremów jest tak faszerowana chemią, że nie dziwmy się potem że nagle dostajemy tądziku/lub nie potrafimy go zwalczyć.

    Cudowny post!! Konkretny:-)
    Popełniać błędy może każdy, ale przyznać się do nich jest wielką sztuką. Podziwiam!! :* :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Też jestem fanką naturalnych kosmetyków. A od kremu który nakładam na twarz oczekuje naprawdę wiele...skoro producent zamieszcza tekst "nie stosować w przypadku uczulenie na którykolwiek ze składników" to już nie świadczy zbyt dobrze o tym kremie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Producent umieszcza taką informację, bo możesz być uczulona np na rumianek- to nie jest bardzo rzadkie. Wiedząc że jesteś na niego uczulona - nie używaj. A poza tym można być uczulonym na składniki naturalne również.

      Usuń
  8. miałam go wybrać własnie ale w ostatniej chwili zdecydowałam się na inny krem i teraz wiem, że bardzo dobrze zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przy zakupie zerkam na skład danego kremu ale przede wszystkim ważne dla mnie co robi z moją cerą , tego kremu nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz chyba widzę złą opinię o Bingo Spa. Ja zawsze zwracam uwagę na skład i wkrótce w miarę możliwości mam zamiar używać tylko naturalnych kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest negatywna opinia kremu tylko składu jeśli Ci jest wszystko jedno co nakładasz na twarz to jak najbardziej polecam

      Usuń
  11. Uuu... Nie lubię kremów napakowanych parafiną i innymi świństwami...

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że spotkałam się z twoja recenzją bo ostatnio przyglądałam sie tym kremom i pomyślałam że fajnie byłoby zamówić. Jednak zmieniłam zdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi parafina nie przeszkadza, ale na krem raczej się nie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pytałam się ostatnio znajomej farmaceutki z przepiękną cerą, jakich kremów używa i powiedziała krótko: krótką datą ważności!

    OdpowiedzUsuń
  15. Też mi się nie bardzo to wszystko podoba :]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony komentarz - w wolnej chwili na pewno Cię odwiedzę.